Witam wszystkie zmagające sie ze zbędnymi kilogramami!

Musze wziąść sie za siebie (po raz kolejny)
Moim celem (optymistycznym) jest zrzucnie 9 kilogramów do końca tego roku.Czyli ok.3 kg w ciągu miesiąca.Przypomniałam sobie ostatnio moje postanowienie noworoczne z 2005/2006 brzmialo ono tak że WRESZCIE MUSZE SCHUDNĄĆ I BYĆ ZADOWOLONA ZE SWOJEJ FIGURY.Zostało ponad 3 miesiące tego roku -wiec jest to moja ostatnia szansa by mój cel został ośiągniety.

Na pozór wydaje mi sie to latwe - ale niestety tak niejest (wiem z doświadczenia).
Najgorsze jest u mnie to że KOCHAM JEŚĆ (a jak już zaczynam jeść to jem do oporu). Kocham slodycze i njbardziej kcaloryczne i niezdrowe jedzenie ===> ALE TERAZ Z TYM KOŃCZE!!!

najgorsze jest u mnie podjadanie pomiędzy posilkami.Wzasadzie w moim jadlospiie trudno jest odrużnić śniadanie od obiadu czy kolacji czy IIśniadania. ohh te moje nawyki w podjhadaniu są okropne,ale ja niepotrawie sie powstrzymać.

Zaczynam nowe życie
Bede starala sie zdrowo odżywiać i kontrolować ilości spożywanych pokarmów.
Będe starała sie prowadzić jak najaktywniejsze życie. Może zaczne biegać czy cuś.
Koniec z jedzeniem późnym wieczorem.Od dziś mój ostatni posilek bedzie o godz 18-19.00
Samokontrola najważniejsza
Bede piła zieloną i czerwoną herbatke i dużooo wodyy

Zaczynam już od dzisiaj!!! Bo przekladanie ochudzania na jutro albo od początku tygodnia czy następnego miesiąca ma dla mnie negatywne skutki.

Tak wiec zaczynam od nowa!!!