Zamieszczone przez doty22
Wczora cząstka mnie, nawet duża część mnie umarła bezpowrotnie, stałam na rozdrożu i wybrałam jedna z tych trudniejszych ścieżek.... :? jakkoiwek to nie zabrzmiało... jestem szczęśliwa, że pewien etap mojego życia został zamknięty... :D :D :D
Wczoraj umarła bliska mi ososba i z nią umarłam w części ja sama... :( Dziś wiem, ze ta ososba jest ze mna i będzie całe moje życie, w sercu i niech tak zostanie :) Musze jakoś żyć dlaej, musze istnieć, być zadbana, wstawać rano i malować się, witać się z moim synkiem, to dla niego głównie powinnam żyć :D To on powinien być moim Słoneczkiem każdego dnia :D I tak będzie od dziś... :D