nie zamierzam już nic dzisiaj szamać (ale ssie mnie na pepsi light...), więc mogę z dumą powiedzieć, że przetrwałam dzień 3.. a jednak jeszcze potrafię oczywiście z Waszą pomocą

dzisiaj było:
kawa, łyżeczka cukru, dwie kromki razowca, sałata, pomidor
3 kromki razowca, masło (ociupińkę), 3 plastry sera żółtego ( )
jogurt jogobella z musli (winogronowo-figowy mniam!)
woda, w planach pepsi light

za dużo pieczywa, co zamierzam zmienć
i gdzie to białko, które tak sobie obiecywałam ;p

będzie:
a6w
jakieś wymachy
dupowznosy
brzuchy
skłonopogromcy oponek

obym nie zapeszyła, ale muszę to napisać:
po raz pierwszy od bardzo dawna czuję, że się uda!

dzisiaj widziałam przyszłą ofiarę mojej zemsty i dostałam takiego "power'a", że aż mnie nosi .