-
No nie :shock: :shock:
Dojdę do wniosku, ze tu same chude laski się odchudzają :roll: :roll: :roll:
Marta, a ten tyłek to u Ciebie GDZIE :?: :?: :?: :twisted:
Podpisuję się pod dziiewczynami - nie powinnaś już chudnąć :!: Jesz malutko a chyba juz pora zacząć zwiększać limit kalorii. A co do biegania - TAK :!: TAK :!: TAK :!: :!: :!:
Tyle, ze nie przy takim menu, bo padniesz :?
Miłego dnia szczuplaku :D
-
Hej Martusia :)
Słoneczko przestań Ty się odchudzać i tu juz!!! jak Ty mizernie na buźce wyglądasz....Jesteś juz taka chudziutka!!!!
Przy takim ruchu koniecznie zwiększaj liczbę kalorii...
Kobietka mimo wszystko musi miieć odrobinę ciałka :wink:
pozdrawiam Cię gorąco :D
-
-
Martunia, skoro tyle dziewczyn mówi Ci to samo, to musi być prawda :wink: :lol: :lol:
Nie odchudzaj się już!
Buziaczki truskawkowe zostawiam i życzę miłej niedzieli! Ty na uczelni, prawda?
http://www.drbardadyn.pl/eliksiry-ml..._Milkshake.jpg
-
Hej Marti. :D
Ty pewnie na uczelni a ja wpadlam z gatulacjami z powodu 5. Fajnie miec juz jeden egzamin z glowy jeszcze przed sesja. Co do zdjecia to usmiecha sie z niego do nas szczupla sliczna dziewczyna. Czegoz wiecej do szczescia potrzeba? :D Buziaczki slonko i zycze milej niedzielki. :D :D :D
-
Martuś naprawdę jesteś chudziutka..oj chyba naprawdę powinnaś zakończyć odchudznko :roll:
Buziak wielki dla cudnej dziewczyny :) :) :)
-
http://www.aocho.se/bilder/recept/jordgubbar.jpg
Witaj Martuś :D
teraz to już pozostało Ci to, co Kasi, czyli rzeźba :D
żeby mieć zgrabną ( czytaj: ładnie umięśnioną ) sylwetkę, trzeba ćwiczyć i Ty to robisz :D ale żeby nie zjadać własnych mięśni, trzeba im dać coś papu :wink: :lol: i mam tu na myśli nie tylko warzywka i owocki, ale też białeczko :)
całuję Cię mocno nasza Ty Czarna Masakro :wink:
a dla Tekisi smyraski po brzuszku :D
-
wpadlam zycyzc milego poczatku tygodnia;*
-
Dziewczynki dziekuję za komplementy, słowa troski i wogóle za wszystko... szczerze Wam powiem , ze jak zobaczyłam swoje ranmiona na zdjęciach to stwierdziłam , że bardzo nieładnie to wygląda... niestety taka moja uroda,ze chudnę od pasa w górę.. a reszta stoi w miejscu... kochane ramiona faktycznie są chude, ale zapewniam Was, ze chudda nie jestem... ważę 59 kg przy 161... niestety chyba muszę się pogodzić z moją budową i starać sie jakoś wymodelowac sylwetke ćwiczeniami... gorzej będzie ze zwiększeniem jedzenia (nie myślałam, że to kiedyś powiem ;)), ale muszę zacząć wiecej jeść... Dziekuję Wam za troskę...
Duuuszno....
okropnie nie wiem czy to tylko ja tak dzisiaj odczuwam, ale dzisiaj jakoś strasznie mi duszno...całą noc spałam przy otwartym oknie, bez przykrycia a i tak było nie do zniesienia... dzisiaj od rana to samo.... Wiatrak za mną zapitala na maksa, a jakoś ledwie go czuć, no nic ... przeżyjemy? no jasne, że przeżyjemy... kto jak nie my !!! ;)
Weekend miałam ekstra! :) Już piąteczek popoludniu latałam jak meserszmit, ze szmatami, z odkurzaczem, żeby jak nawiecej posprzatac przed sobota, skończylam o 17:40, wiec sprint na aero na 18 ;) .
Oj już nie pamiętam kiedy tak super spędziłam czas... :) W sobotę prace domowo - ogródkowe (mój pokój ciągle nie posprzątany bo zawsze mi na niego czasu braknie - wstyd!), a potem wycieczka do Ogrodzieńca na najazd Barbarzyńców... ;)
http://www.empireofdream.com/Ogrodzieniec11.jpg
niestety przyjechaliśmy późno także było po głównych imprezach, ale posiedzieliśmy trochę z Wikingami ;).
http://www.zamek-ogrodzieniec.pl/photos2/nb%2037.jpg
Potem mój Liuby porwał mnie do Krakowa... pogoda była tak boska, że nie chciało się nigdzie siadać, spacerowaliśmy tak do północy. Byłam tak podekscytowana, że chłonęłam dosłownie wszystkimi zmysłami - zapachy restauracji, drogich perfum i całego krakowskiego światka... dźwięki sztućcy i kieliszków z pobliskich kawiarenek, gwar romów, stukot przejeżdzających dorożek... obraz Krakowa nocą, różnych mijających nas ludzi... to prostu cudnie..
http://www.foto.risp.pl/400/0142_pl_krakow_400.jpg
Niedziela jeszcze piękniejsza :), wybraliśmy sie na motorze do Ogrodzieńca, tym razem wcześniej żeby zdąrzyć na imprezy. Zaczęło się od piwka na trawie przy celtyckiej muzyce, potem turniej rycerski i na koniec wielka bitwa barbarzyńców :)
http://www.zamek-ogrodzieniec.pl/photos2/nb%2035.jpg
A to jeszcze nie koniec weekendu ;)... potem grill ze znajomymi - oczywiście byłam głównym kiełbaskowym haha ;). Tak więc dalej zabawa ;)... no i juz na sam koniec jeszcze przejażdzka... noc była taka ciepła, więc było cudnie...
Jeszcze się rozpływam na samo wspomnienie ;).... dietowo było nie najlepiej, bo i piwko i trochę winka i jedna kiełbaska i kawałek loda... ale pozatym nic więc bez tragedii ;), pozatym kiedyś trzeba się bawić ;)
-
Ale miałaś fajny weekend :D pozazdrościć :D i od razu lepiej się słucha,że dajesz się ponieść czasami :roll: udanego tygodnia Martuś :D
***
Grażyna