-
Asiu masz racje pychota:) hmm ja na poczatku diety jak siedzialam w SB ktora sobie chwale bo pozwala sie wdrazyc i odsunac na bok slodkosci to jadlam tak jak wspominalam serek wiejski z jajkami na sniadanie:) Smazylam dwa jajka na odrobinie oliwy rozstrzebujac je jak na jajecznice, zeby mocno sie sciely (boja luznych nie trawie:P) i dodawalam serek :P chwile czekalam mieszajac wszytko razem i dawalam odrobine soli:) moze dla niektorych to nieapetyczne, ale mi naprawde smakowalo.. serek tak lekko sie rozpuszczal i byl ciagnacy jak zolty:) teraz tez bym to jadla, ale jakos ostatanio mam faze anty-jajkowa i je jem tylko pod przetworzona mocna postacia :)
Martuś dotrzymalam slowa.... poszlam pobiegac, znaczy sie z pieskiem na spacer , ale nasza droge spacerowa (krociotka ale zawsze cos) bieglam w jedna spowrotem i truchcikiem tez wracalam.. moze to nic nie dalo, ale na pewno sie dotlenilam i zawsze to cos:)
Kurcze teraz to na paseczku wyglada jakbym wazyla 555kg :P
http://www.jamrecordings.com/images/...o_be_Happy.jpg
-
:lol: :lol: :lol: :lol: piekny ten suwaczek jest :D
-
waszko moze skuwaczek i piekny ale jakos mi lyso... o co teraz mam walczyc.. wiem o utrzymanie tej wagi i o wyrzezbienie tej plynnej masy i sciagniecie skory... ale to juz nie to samo :(
-
teraz czeka Cię jeszcze cięższa próba - nie dać się łakomstwo, ale rozsądnie wyjść z diety.
Juz wiesz, jak to zrobisz??
ćwiczenia wiadomo, one zostają nam już na zawsze, ale teraz będziesz mogla i powinnać więcej jeść.
Pytam, bo i mnie to czeka, niedługo, mam nadzieję
-
Waszko na prawde nie wiem... znaczy sie tak....wiem co do najblizeszego miesiaca. Bede jeść jak do tej pory... czyli dieta taka jakby... znaczy sie jedzenie wg ochoty bez liczenia kcal ale i bez słodyczy, no tego te cwiczenia... pozniej diecie mowie "papa" na okres swiateczny az do nowego roku, bo bede u meza rodzicowi tam bede sie stolowac... pozniej wracam, waze sie i zobaczymy co zobacze. Jesli bedzie wiecej niz 55 to schodze do 55.. jesli bedzie 55 to zaczynam wychodzenie, czyli bede musiala pierw obliczyc ile mniej wiecej zzeram kcal dziennie, bo nie mam pojecia i bede dodawala sobie tych kaloryjek co dwa tygodzie gdzieś po 100dodatkowych patrzac czy tyje... no i cwiczenia zostaja. Taki mam plan... ale jak bedzie?? :roll: nie wiem. W sumnie taka jakby "dieta" stala sie codziennoscia i nie czuje potrzeby jedzenia wiecej, ale wiem że musze. Bo chyba wygladam normanie... a reszta to kwesta cwiczen.
-
Na pewno wyglądasz lepiej niz normalnie :) myslę, że super!
wiem coś o tym, bo wzrost mamy ten sam (164-163 zależy jak zmierzą) i ja już wyglądam dobrze. Jeśli coś Ci się nie podoba to faktycznie trzeba na to znaleźć ćwiczenia.
Ja chciałabym do świąt zejść do 55, a po świętach mój plan jest identyczny jak Twój :):)
więc nowy rok pod znakiem utrzymywania :):)
jeśli zejdę przed świętami, dodam 200 kcal i tak dotrzymam do świąt
-
No waszko to od nowego roku rzezbimy co nam zostało:) Ja nie uwazam ze jestem teraz gruba, ale nie podoba mi sie moj brak proporcji, w ubraniach ok, ale w stroju kapielowym hmm wygladam dziwnie (znaczy sie inni przy takiej wadze wygladaja super) a ja mam sporo w biodrach, za to z przodu płaska... no i koszmarne wewnetrzne strony ud. w spodniach ok bez troche bleee.. no i czekam az skorka tro sie sciagnie, bo troche mam tak jak babcie taka wiszaca skore .. zwaszcza na rekach znaczy sie ramionach...
aj dobra nie rozczulam sie:) jeszcze nie dawno wazylam 18kg wiecej :)
-
na skórę - balsamy ujęrdrniające, a resztę też się wyrzeźbi - u mnie najgorsze miejsca to brzuch i talia, a raczej jej brak.
-
no Boojeczko wiesz kiedys chyba sprobuje takiego sniadanka... bo jesli serek sie roztapia to bedzie zjadliwe..:p hihihi zreszta zycie jest od tego zeby probowac hihih:0 najwyzej mi nie podejdzie... aczkolwiek nigdy nie moglam zrozumiec jak moja mama do jajecznicy ZAWSZE daje ketcchupu duzo..dziwne nie?
no prosze spacerko bieg z psinka ja tez chyba moja wezme ...chcoaiz szczerze to mi sie nie chce ale jturo rano ja wezme bo juz dawno sie nie dotleniala w postaci biegow:P
-
zobaczyłam suwaczek :shock: :shock: cudownie.
Też chcę już być na końcu mojego odchudzanka no ale jednak przede mną jeszcze długa droga :lol: :lol: :lol:
miłego wieczorku :wink: