-
Czuć się dobrze...
Nie mogę sobie przypomnieć kiedy ostatni raz czułam się dobrze we własnej skórze... być może nigdy. Zawsze miałam kompleksy. Do grubych nóg nawet zdołałam się przyzwyczaić, dumą było moje wcięcie w tali... teraz i ono w dziwny sposób zaczęło znikać .. czuję sie z tym strasznie. Nigdy nie myślałam o sobie i swoim wygladzie dobrze, ale obecnie myślę coraz gorzej. Chcę to zmienić. Mam nadzieję, że dam radę a to miejsce będzie mnie mobilizować ...
-
Dobry wieczór
Na pewno dasz radę
A to forum potrafi naprawdę skutecznie zmobilizować
Pozdrawiam
-
Dziękuję za dobre słowo
postanowiłam zacząc natychmiast - jestem po serii ćiwczeń - 6 weidera (gdyby nie to forum nie miałabym o nich pojęcia)... ciwczenia nietrudne a całkiem przyjemnie napinają mięśnie, aż chce się wciagać brzuszek... zamierzam je kontynować
-
witaj Isssabello
Ja też jestem tu od niedawna. Ale jak przeczytałam twój post, to tak jak bym czytała o sobie. Mam grube nogi, nigdy nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu, a moje wcięcie w tali też zaczęło zanikać. Może razem damy radę?
-
Ja też nigdy za bardzo nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Miały na to wpływ waga i fakt, że nie dbałam o siebie. Teraz, mam nadzieję, się to zmieni. Zauważyłam, że od kiedy ćwiczę, czuje się o wiele lepiej w swojej skórze. Teraz pomału staram się wymienić garderobę. Ostatnio mój chłopak powiedział: "Jesteś młodą, 25-letnią kobietą a w szmatach chodzisz..." Cos tu nie tak z ta moją kobiecością.
Razem damy radę. Pisz, jak Ci idzie. O marzenia warto walczyć. Buziaki.
-
Bolą mnie wszystkie mięśnie
lubie ten ból..tak dawno nie cwiczyłam że kilka minut ćwiczeń wystarczyło, że dziś mam zakwasy.. ale to dobrze przypominają mi o tym że i dziś muszę ćwiczyć.. liczę kalorie - nigdy tego nie robiłam... i również zaczynam dbać o siebie... kremy balsamy masaże pod prysznicem... mam nadzieję że te wszystkie czynności wejdą mi w nawyk ... razem damy radę... musimy dac radę...
-
Ja też lubie to uczucie euforii po ćwiczeniach i to, że czuję moje mięśnie
ALe jak zakwasy dają w kość to przez kolejne dwa dni nie powinnaś forsować, tylko tak trochę delikatniej ćwiczyć, żeby rozgrzać mięśnie a nie nabawić się porządnego bólu, który do ćwiczeń może zniechęcić.
Pozdrawiam
-
No zakwasy dokuczają... ale nieznacznie więc cwiczeń raczej nie zaprzestanę. Gorzej jeśli chodzi o liczenie kalorii... nie chcę stosowac żadnej diety bo te działaja bardzo źle na moją psychikę. Próbowałam już nie raz - zawsze kończyło się rykiem i stanem, naziwjmy to depresyjnym... więc po prostu ograniczyłam słodycze - tzn staram się nie jeść ich wcale ( no dzis małe ciasteczko do kawy, ale za to wybrałam te bez czekolady mniej kaloryczne...wcześniej jadałm duzo więcej słodkiego) zamieniłam chleb na chrupką vasę... niby wszystko dobrze, ale wciąż zdażają mi sie drobne grzeszki... do kolacji tost z serem .. po podliczeniu kalorii okazał się zabójstwem - troszkę mnie to zmartwiło bo nie zdawałam sobie sprawy z tego że ma on tyle kalorii... Widzę że dużo pracy przede mną, nie będzie łatwo bo jeszcze nigdy nie ważyłam aż tyle.. ale nie poddaję się..
Zastanawiam się też czy kupić jakieś tabletki wspomagające odchudzanie, a może coś na ograniczenie łaknienia... nie wiem czy to wskazane...
-
witam isssabella 
mysle ze kazdy musi znalesc najlepsza dietke dl siebie dla mnie liczenie kalori okazalo sie najlepszym wyjsciem teraz tez licze bo to na mnie dziala ale musze przyznac ze na paczatku bylo mi trudno nie wiedzialam ze takie zwykle rzeczy wydawaloby sie ze zdrowe moga byc taklie kaloryczne ale teraz znam wartosc kaloryczna wiekszosci produktow wiec jest mi latwiej i Tobie tez z czasem bedzie latwiej najorsze sa poczatki 
trzymam kciuki i zycze powodzenia
-
Miłęgo poniedziałku życzę
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki