Oj, ale się naczytałam ;)
Pomidorki jem od czasu do czasu, ale na kanapkach. Jabłka staram się jeść, ale moje zęby ich nie akceptują, więc muszę tarkować ;). Grejpfruty lubię, ale obrane z gorzkiej skórki i trochę z tym jest zabawy, więc rzadko trafiają do menu :(. Brokuły zjem, ale preferuję kalafior :).
Z tego, co przeczytałam to po zakończeniu odchudzania żeby uniknąć znowu jo-jo będę musiała się trzymać diety 1600-1700 kcal (całe życie :?). Oczywiście stopniowo zwiększając dawkę kalorii.