Dzisiaj 20 minut siłownii. Jakoś mniej sił kiedy zima/zimno/ciemno ...
Wersja do druku
Dzisiaj 20 minut siłownii. Jakoś mniej sił kiedy zima/zimno/ciemno ...
no jest brzydko zimno i ponuro, ale to nie znaczy , że możesz uznać, że nie ma co ćwiczyć
jesteś jeszcze osłabiony po antybiotyku i dlatego średnio ci sie ćwiczy
za parę dni sie rozruszasz i będzie cacy :D
pozdrawiam :)
Sił, a może dokładniej biegochęci mniej, ale mi za to apetyt - zwłaszcza wieczorem - dopisuje :roll: . Ale póki co walczę jak lew...
Na mnie się dziś np dziwnie patrzyli ludzie jak biegałam w tej mgle :)
A co do chęci to staram się walczyć z tym niechciejstwem zimowym. Tlumacze sobie, że dzieki temu bede sie lepiej czula, ze nie zachoruje itp:)
A co do apetytu wieczorem to wczoraj myslalam ze zjem lodowke na wieczor po biegu, ale nie dałam się. Najgorzej jest wstać rano....
Ja lubię sobie poćwiczyć rano, wieczorem jakoś nigdy mi się nie chce, a jeszcze jak jest zimno....niiiiiiiie :wink:
Alek, życzę ćwiczenia na pełnych obrotach nawet w ciemnościach :D
Co do biegania, to wracając wczoraj z miasta o 23.00 (tramwajem :oops: ) widziałam parę staruszków biegających na Błoniach...
Aż mi się głupio i wstyd zrobiło, że w tym tramwaju siedziałam. Mogłam się przejść chociaż... :roll:
Miłego wieczoru!!
dobre i 20 minut na siłowni. Mnie dopało przeziębienie, więc o maratonach i siłowni mogę zapomnieć :wink: w zasadzie to już dawno zapomniałam :mrgreen:
eeee alez Wy marudy jestescie z tym ciemno, zimno, jesien, zima.. cudnie jest :D i tego sie trzymajmy :D
wystarczy troche swiatla (nawet sztucznego), muzyka i energia powraca :D
to jak? bedzie dzis cos do zapisania w dzinniczku spalania? :mrgreen:
Alek, forma wraca?
Lepiej późno niż wcale :) Tak więc trochę spóźnione, tra da da ddaa lal la lal bum bum orkiestra, Panie (i Panowie?!):
Podsumowanie października: zakichanie i bieganie
Rozwijając powyższy temat: najpierw mnie dopadło porządne przeziębienie (grypa?) a kiedy się wykurowałem to mnie tak energia rozpierała, że jakoś tak bezboleśnie (na Foresta?!) przebiegłem 5km w 30 minut co dla mnie jest wyczynem, szczególnie biorąc pod uwagę nadwagę i że się to odbyło bez kontuzji ;)
Na wyrost trochę piszę, że waga 97 bo waga oscyluje pomiędzy 96 i 99 z średnią około 97.3.
Statystyki:
waga: 97kg [-1 kg w ostanim miesiacu][-13 kg od poczatku odchudzania]
BMI: 28.96 [-0.30 w ostanim miesiącu][-3.94 od początku odchudzania]
obwód w pasie na poziomie pępka: ok. 102 cm [ok. -1 cm w ostatnim miesiącu][ok. -10 cm od początku mierzenia]
procentowy poziom tłuszczu: ok. 26.9% [ok. +0.2% w ostanim miesiącu][ok. -3.9 % od początku mierzenia]
procentowy poziom mięśni szkieletowych: ok. 35% [ok -0.1% w ostanim miesiącu][ok. +2.1% od początku mierzenia]
Jak widac waga się "ustabilizowała" ok. 97-98kg (bliżej 97!) choć wachania są i to czasami z dnia na dzień (czerwona linia) ponad kilogram ...
http://img222.imageshack.us/img222/4...creen46dk1.png
Średnia waga tygodniowo na wykresie. Na takim wykresie lepiej widać jak małe są zmiany ...
http://img211.imageshack.us/img211/9...ascreenuz8.png
Bilans energetyczny tygodniowo: (czerwone slupki to zjedzone kalorie a niebieskie slupki to BMR + cwiczenia) - jak widać mała różnica = minimalny lub brak ubytku wagi - bezlitosna arytmetyka:
http://img138.imageshack.us/img138/3...reen473fp8.png
I jako różnica (różnica pomiędzy niebieskimi i czerwonymi slupkami) - porównując ten wykres z wykresem wagi, szczególnie niebieską linią trendu, widać jak waga reaguje na mniejszy lub wiekszy deficyt:
http://img156.imageshack.us/img156/1...reen474kf7.png
Kalendarz z dzienną waga (uśmiechnięte twarzyczki to kiedy waga jest blisko przewidywanego spadku a czerwone smutasy to kiedy waga jest zbyt duża w porównaniu do idealnego spadku):
http://img263.imageshack.us/img263/2...screen4ow4.png
dzienny bilans - kalorie pobieran i spalane:
http://img401.imageshack.us/img401/9...reen476ij1.png
http://img253.imageshack.us/img253/3...reen477do5.png
http://img253.imageshack.us/img253/8...reen478tu6.png
Legenda:
BMR: ilosc kalorii potrzebnych do utrymania wagi be zmiany dziennie bez wysilku fizycznego
W... = Workouts: ilosc kalorii spalonych w cwiczenia
All... = Allowed: ile kalorii dziennie mozna zjesc by miec idealny ujemny bilans dla planowanego spadku
Meals: suma ilości kalori zjedzonych danego dnia
Net: różnica w stosunku do planowanego deficytu - idealnie jeśli jest koło zera