Ogólnie się zgadzam ale jak to mówią diabeł jest w szczegółach :evil: Tak czy siak na pewno będę walczył a intensywan walka już się zaczęła w tym tygodniu - pomimo zmęczenia po podróży wczoraj wykopałem się z hotelu na półgodzinny spacer i kontrolowałem jedzenie - szczególnie snacków tak, że wyszedłem bez nadwyżki.Cytat:
Zamieszczone przez Anikas9
Ciężko, ciężko - załatwienie takich spraw jak szukanie mieszkania (i podróżowanie) to nie jest coś za czym bym przepadał :( Na dodatke wychodzi na to, że przedobrzyłem z sobotnim graniem w kometki :( Nie tylko puls poranny w niedzielę był najwyższy okąd mierze (ponad 90) ale i ogólnie zmęczenie fizyczne i braki energii w ciągu ostaniego tygodnia co znaczy, że organizm nieźle dostał w kość - pierwszy raz od bardzo bardzo dawna tak mocno (prze)trenowałem :shock:Cytat:
Alek jak tak mija poniedziałek? :D
No nic od środy będę odzyskiwał siły potrzebene do przperowadzki za niecałe dwa tygodnie, i jak Peszymistin pisze, patrzę na to z optymistycznej perpektywy :)