Trzeci dzień diety 1000-1200kcal, właśnie jest godzina przed kolacją, i pisząc tu staram się jakoś zmotywować i zapomnieć o tym ssaniu w żołądku.
A więc co dzisiaj zjadła kasia:
Śniadanie:dwie kromi pieczywa shulsdat(czy jakoś tak) fitness z ziarnami słonecznika z serkiem borowikowym(1mm grubosci serka,szkoda!), kubek kefiru
2 śniadanie:Nektarynka
Obiad:makaron, sos pomidorowy z tuńczykiem
Podiweczorek:Nektarynka,kubek maślanki
Kolacja: w perspektywie Pewnie fasolka szparagowa czy coś

WIEM ŻE PIRWSZE DNI NAJGORSZA, ALE DO CHOLERY,JEEEEEEŚŚĆ