No niezła jesteś, tak szybko chcesz do lasu? :wink:
A co do szczepień, to są różne opinie. Różnie organizmy na nie reagują i tak jak Kasia pisała, moze to być jeszcze gorsze niż brak szczepienia :wink:
Udanego tygodnia :D
Wersja do druku
No niezła jesteś, tak szybko chcesz do lasu? :wink:
A co do szczepień, to są różne opinie. Różnie organizmy na nie reagują i tak jak Kasia pisała, moze to być jeszcze gorsze niż brak szczepienia :wink:
Udanego tygodnia :D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...est-635188.jpg
Selva, wykuruj się najpierw dobrze :)
spokojnie, las Ci nie ucieknie, będzie czekał :wink:
hehe, od razu mam skojarzenie, ale przecież Ty nie jesteś wilkiem :wink:
miłego dnia życzę :D
I jak ma się kochane zdrówko? Mam nadzieję, że dobrze bo bez nigo ciężko ...
z tymi kotami to juz nie raz slyszalam :roll:
Przychodzi niedawno do nas znajomy, ktory "nieznosi kotow" :wink: bo smrod itd.....
Wchodzi do naszego mieszkania i pierwsze co mowi: "o! u Was wogole kotem nie czuc" :roll: :roll: :roll: :roll:
No pewnie, ze nie czuc, jak sie po futrzaku sprzata. A czlowiek co? jak po sobie "kibla" (za przeproszeniem :wink: ) nie spusci to tez po nim czuc, nie? :wink: Jak sie nie wymyje, to tez nie pachnie fiolkami......a na zwierzaki to "burczy", ze smierdzace sa :twisted: :wink: :lol:
Wlasnie....z przyzwyczajenia ....Ale fajnie, ze Twoj luby sie przekonal :) I mial okazje koty z dobrej strony poznac. Bo moglo byc przeciez tak, ze go by jeden z drugim pacnal i by sie chlopak jeszcze niechacy upewnil w swoim przekonaniu, ze kotow nie lubi :wink: :lol:
Bylas w lesie? :)
Mój kocurek na pewno ładniej pachnie niż niejeden człowiek, zwłaszcza latem w autobusie taki człowiek niespecjalnie pachnie :evil: :twisted: :lol: :lol:
Wczoraj przechodziłam obok dwóch pań 'przekupek' i słyszę, jak jedna do drugiej mówi: "pani, taki kot to skaranie boskie, śmierdzi, leje po kątach, obrzydlistwo"....
Ano pewnie, jak nie wykastrowany, z przerośniętymi jądrami (sorki), to śmierdzi ... jak nie nauczony robić do kuwety, to śmierdzi ...
Ech Ci ludzie ...
Gosia, jak zdrówko?
Jeśli koty to wielkie i rude:) W ogóle lubię wielkie zwierzęta, do których można się przytulić i potarmosić bez strachu,że coś im się stanie :)
Podobno wracają Ci siły i już latasz po lasach z powrotem? :)
Hej Selvuś! Dziękuję za miłe słowa. Przyszłam się przwitać, bo wygląda na to, że wracam na forum na dobre ;)
Buziaki
I jak, był bieg? :wink:
Witajcie!
Powoli życie wraca na swoje tory. Albo nawet i szybciej, niż powoli. W poniedziałek i wczoraj dużo pracowałam, ale forma jeszcze nie ta, bo dość wcześnie padałam jak mucha, tym bardziej, że w poniedziałek i nockę załapałam :roll: . Wczoraj w końcu pobiegałam, ale mimo jednostajnego tempa bardziej to interwały przypominało niż równy bieg - kaszel powodował co i rusz totalną zadyszkę, a i pod koniec klatka bolała jak diabli.
Jem już ładnie, waga ku mojemu wielkiemu zdziwieniu pokazała 64,9 kg, ale tickera nie zmieniam, bo mam wrażenie, że to bardziej efekt choroby i gorączki niż odchudzania. Poza tym wydaje mi się, że waga przez ostatnie 10 dni mocno jeździła trochę w dół, trochę w górę, i poczekam, jak to się ustabilizuje. Z konsumpcją nie będę się jakoś bardzo ograniczać, bo jeszcze słabsza jestem.
No i doszłam do wniosku, że przestanę wpisywać już tu swoje menu. Póki co, trzymam się ładnie bez tego. Ale jak tylko brak bata nad głową spowoduje, że sobie zacznę 'pozwalać', to na pewno wrócę do tej praktyki.
Dzisiaj wolne, pospałam, i od razu mi lepiej.
Meeeg - no był, ale jeszcze chyba za wcześnie...
Etno - fajnie, że będziesz częściej
Kasia - no nie ma jak przesądy. A zauważyłaś, że najczęściej o kocich smrodach wypowiadają się ci, których higiena dużo do życzenia pozostawia?
Tagosia - do lasu dotarłam dopiero wczoraj...
AleXL - cały czas powli lepiej, dzięki
Bike - he, he, czasem mój chłop gdera, że ja taki samotny wilk jestem :D
Ziutka - no siły wracają, tylko jakoś szybciej by mogły:roll:
Sycia - no, nie każdy może mieć stajnię :wink:
Gosia, fajnie, że waga wykazuje tendencję spadkową, jak się ustabilizuje (a na pewno tak będzie :wink:), to wtedy przesuniesz suwaczek w jedynie słuszną stronę :) :)
I cieszę się, że już czujesz się lepiej :P ale mimo wszystko nie szarżuj, bo organizm jeszcze na pewno słaby :wink:
Co do jadłospisów, to ja w sumie też już dawno nie mam potrzeby umieszczania ich na forum, bo akurat ich upublicznianie do niczego mnie nie mobilizuje, bo już od dawna mam wyrobione zdrowe nawyki żywieniowe, ale wiem, że mogą motywować inne osoby, więc je wstawiam :wink: :wink:
Buziaki, miłego dnia :P