Ziutka dzis nicnierobiła, ja dziś nicnierobiłam, Ty dziś nicnierobiłas :lol: chyba coś było w powietrzu ze takie leniwe niedzielki za nami 8) no i dobrze, raz nie zawsze :D
a tu już prawie poniedziałek.. buu.. byle do weekendu :)
pozdrawiam Gosiu :D
Wersja do druku
Ziutka dzis nicnierobiła, ja dziś nicnierobiłam, Ty dziś nicnierobiłas :lol: chyba coś było w powietrzu ze takie leniwe niedzielki za nami 8) no i dobrze, raz nie zawsze :D
a tu już prawie poniedziałek.. buu.. byle do weekendu :)
pozdrawiam Gosiu :D
To jeszcze jadłospis:
S: kawa z mlekiem, winogrona
II S: 2 wasy z twarogiem
O: 'gulasz' warzywny
K: 2 szaszłyki z kurzej piersi z warzywami
Ruch: 80 min biegania
Aż szkoda, że jutro już takiego lenistwa nie będzie :( .
Jakie lenistow - 80 minut biegu to byłby dla mnie wyczerpujący dzień ... no nic dalej podziwiam Twoje pokłady energii ;)Cytat:
Zamieszczone przez selva19
A z tym bieganiem to zawsze lecisz po tej samej trasie, czy z zegarkiem w reku, ze Ci tak ladnie zawsze 80 minut wychodzi? :) Szkoda lenistwa, oj szkoda...
Jak ja lubię takie nic nie robienie 8)
Na dłuższą metę to idzie zwariować, ale dzień-dwa może tylko wyjść na dobre :wink: :lol:
Miłego dnia Gosia :D
No, to już popracowana, pojedzona, poczekam aż mi sie uleży i w las.
Aga - ja to bym nawet eksperymentalnie zgodziła się na takie dłuższe nicnierobienie. Bardzo mi wczoraj ten stan odpowiadał.
Ziutkaa - biegam bez zegarka, stopera czy jakichkolwiek innych gadżetów. W lesie kiedyś pomierzyłam sobie parę wariantów składających się z mniejszych i większych pętli, i łączę je sobie w róznych kierunkach.
Alek - ale po za tym bieganiem to było jedno wilkie NIC. Boszz, jakie to przyjemne.
Dzień nicnierobienia jest każdemu od czasu do czasu potrzebny :wink:
Z tego, co pamiętam, planowałaś biegać 40 minut, a nadal biegasz 80, niezła jesteś :wink:
Selva jak zwykle "zabiegana";) 80 minut...ah..ja chyba o takim wwyczynie mogę tylko pomarzyć!!!
I zgadzam sie z opinią,że czasem fajnie jest nic nie robić,a potem sobie jeszcze odpocząc;):D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...at-1791836.jpg
Witaj Selva :D
u mnie dziś i jutro słodkie nieróbstwo, czyli taki mój osobisty "weekend" :wink: wszystkim się tydzień zaczyna, a mi się właśnie kończy :lol:
dziękuję jeszcze raz za ten telefon, fajnie było usłyszeć Twój miły głos w słuchawce :D i tak jakoś ciepło się zrobiło, że pomyślałaś, że chciałaś i wogóle... a że nie wyszło, no to już niestety wina mojego pracowego maratonu :roll:
pozdrawiam ciepło :D
ps
ale dziś pogoda, byłam na spacerku bardzo blisko Ciebie, bo w Lasku Bielańskim :D
No tak, czyli znane trasy :) Ja bym mogla nicnieporobic tak z tydzien na jakichs wakacjach pod palma z druga palma w drinku i trzecia palma w glowie :lol: :lol: :lol: