Jak dzien minal :?:
Wersja do druku
Jak dzien minal :?:
i jestem już z powrotem...niestety rodzinka dłuższego urlopu nie dostała więc musieli już dziś wyjechać...ale za to nagadaliśmy się za wszystkie czasy..no i najedliśmy i napiliśmy...he he:)
fajnie było i teraz taka pozytywnie nakręcona jestem...bo jednak rodzinka to rodzinka:)
a co do dietki...4 dni lekkiej rozpusty zaliczyłam...a jutro wracam na moją sb...I fazę ponownie przerabiać będę...podobałam mi się ta dietka...a teraz mam zamiar po dwóch tygodniach przejść do dalszych faz...
no i w końcu mam książkę o SB...kupili mi i przywieźli..jak miło:) zaraz idę sobie troszku poczytać...
zatem od jutra dietka według sb i powrót do ćwiczonek..reszta zaleceń taka sama jak przez ostatnie dwa tygodnie...
pozdrawiam serdecznie i cieszcie się jeszcze końcówką weekendu..
Dużo energii na nowy dietkowy tydzień :D
jak to Dorotka dobrze ujęła poniedziałki są od tego by się zaczynać odchudzać...
przede mną dwa tygodnie na zasadach sb...i oczywiście kontynuacja założeń z ostatnich dwóch tygodni, czyli:
PLAN 14-DNIOWY
1) trening 5 x w tygodniu (optymalnie 1h)
2) codzienne spacerkowanie
3) pilnować spożycia płynów min. 2 litry dziennie
4) jedzonko pod kontrolą..
jak fajnie że nie trzeba liczyć kalorii..a omlety to po prostu uwielbiam...są tak sycące...aż wierzyć się nie chce...wytrzymuję spokojnie kilka godzin do kolejnej zalecanej przekąski bez burczenia w brzuszku:)
dziś - przyznaję szczerze że waga trochę wyższa niż na tickerku..ale niczego nie zmieniam bo za dwa-trzy dni zapewne już wszystko wróci do normy...pochwalę się gdy zejdę poniżej 63,7..bo to na razie moja graniczna, najniższa waga
dziś jeszcze odpoczywam...weekend mnie jednak wykończył...a dodatkowo w pracy zmieniono mi wszystkie dystrykty to się sporo najeździłam by moich nowych subskrybentów poznajdować...i dopiero o 18 się ze wszystkim wyrobiłam...oprócz obowiązkowego spacerkowania nie było zatem czasu na inne ćwiczonka..ale jutro już wstanę wcześniej i poćwiczę...
a pierwszy dzień na sb jak najbardziej okej..teraz jeszcze nadrabiam z płynami..a praktycznie to zaspokajam pragnienie...bo jakaś taka wysuszona jestem...tylko bym piła i piła..obok mnie stoi herbata czerwona, zwykła z cytrynką i dzbanek wody..i to wszystko czeka jeszcze na wypicie:)
a wczoraj przerobiłam książeczkę...bardziej wnikliwie I fazę, a pobieżnie 2 następne..ale na nie to mam jeszcze czas...
1 dzień zaliczony / 13 pozostało
2 dzień zaliczony / 12 pozostało
Poćwiczyłam sobie rano: hula hop 40 minut + 600 brzuszków na kołysce
Jedzonka pilnowałam przez cały dzień, a teraz zjadłam jeszcze kilkanaście dodatkowych migdałów...eh muszę je gdzieś schować, bo bym je tylko podchrupywała..tak mi zasmakowały...od jutra absolutna kontrola ilości zjadanych migdałów do wskazanych 15 dziennie...a tak ogólnie to u mnie spoko....jutro już coś konkretniejszego poćwiczę bo dziś jakoś nie mogłam się zebrać ani za rower, ani za steper...no i mam nadzieję że basenik w tym tygodniu zaliczę...
na wadze dziś 64,5...chowam ją na jakiś czas by się obsesyjnie nie ważyć codziennie...chcę sobie zrobić niespodziankę i zważę się w weekend dopiero...
po cichu liczę na to że uda mi się dobić przez dwa tygodnie do 62 kilo...trzymam kciuki za samą siebie:) he he
Ogłaszam że się nie skusiłam na poranne ważenie..waga pod łóżkiem w pudełku schowana stoi nadal:) ale ja za to ledwie wstałam z łóżka...mam całe ciało jakieś takie zmęczone...w pracy się rozbudzę..a wieczorkiem to koniecznie trzeba poćwiczyć...zatem do wieczorka
Widze ze jestes na SB..........Czemu nie chcesz sie zwazyc??. Chociaz bedziesz miala orientacje ile schudlas;-)).
Buzka.
Trzymam kciuki za twoje 62 :D
Tusiu...w pierwszym dniu SB moja waga wskazywałam między 65,3 a 64,9 (zależy gdzie ją postawiłam - aż tak dużo bo więcej jadłam różnych niedozwolonych rzeczy no i piłam sporo drinków)..w dniu drugim 64,5...a teraz się nie będę ważyć do soboty..może niedzieli, żeby sobie niespodziankę wagową zrobić...bo że waga spadnie to jestem pewna..ciekawe tylko o ile...przy pierwszym podejściu do SB spadło mi koło 2,3 kg w dwa tygodnie...potem zrobiłam 4 dni przerwy a teraz jeszcze raz rozpoczęłam SB, potem faza II i III...
przy pierwszym podejściu był to pewnego rodzaju eksperyment z mojej strony, gdyż jakoś tak nie chciało mi się wierzyć, że jedząc tylko pewne produkty, ale najadając się schudnę...a jednak podziałało...a przerwę robiłam z tego względu że po raz pierwszy na obczyźnie odwiedzili mnie rodzice...więc wiedziałam że i tak będzie słodko...zatem po co sobie w takich dniach głowę dietą zaprzątać...ale ta SB bardzo mi się spodobała i dlatego teraz robię kontynuację...
Doris te kciukasy to się na pewno przydadzą..
dzień trzeci trwa..jeszcze nie ćwiczyłam, ale coś na pewno jeszcze porobię....
witaj ;))
z checia przystepuje do zawodow, jesli oferta nadal aktualna :))
Niestety nie mialam internetu dlatego dopiero teraz odpisuje ;))
pisalas u mnie ze przez dluzszy okres steperkowalas, ile minut dziennie?
I kiedy zauwazylas jakies efekty??
Monic...kupiłam steper z początkiem kwietnia i jakiś miesiąc mi wytrzymał (pisałam że się popsuł) i przez ten miesiąc ćwiczyłam tak z 4 razy w tygodniu po 30 minut...w dni kiedy nie steperkowałam to jeździłam na rowerku..a ogólnie to ćwiczyłam 5-6 razy w tygodniu ...takie przeplatanie treningów cardio wtedy robiłam...więc po miesiącu efekty były na pewno...
zatem mamy zawody...:)
i już po treningu
było hula hop 40 minutek i 600 brzuszków na kołysce
teraz jeszcze buszuję po sieci i popijam herbatkę z cytrynką..no jak już piję zwykłą to tylko w takiej wersji:) no i słucham Sophie Ellis Baxtor akurat leci "I won't change You" fajna piosenka
do jutra
3 dzień zaliczony / 11 pozostało
4 dzień zaliczony / 10 pozostało
Tening: 30 minut steperka...600 brzuszków na kołysce..może jeszcze wieczorkiem troszkę pohulam....wymiary w talii i biodrach spadają, zresztą w udzie też:)
w talii 69, w biodrach 89....możliwe że w tych biodrach to przy innym rodzaju mierzenia mam więcej..ale ja zawsze (od początku dietki) mierzyłam się w jednym, tym samym miejscu naznaczonym pieprzykiem i tam na początku było 99 - a teraz jest 10 centymetrów mniej..w talii 9 centymetrów mniej, w udzie 5 mniej:) (od kwietnia)
Napoje: dziś tak gorąco że nie mam z tym problemu żadnego
Jedzonko: okej...ale przez to właśnie że jest tak ciepło mam wielką ochotę na puchar lodów...ale niestety nie mogę...
Spacerkowanie: zaliczone
coś ta dieta.pl jakoś kiepsko działa od wczoraj...
kurcze10 cm w biodrach!!!
zazdroszcze!!
kurcze niezle juz schudlas :D
szkoda ze nie piszesz dokladnie co jesz bo bym cos odgapila ;p
Monic..jak byłam na tysiącu to wypisywałam codziennie moje jadłospisy..potem przeszłam kurację oczyszczającą więc było tylko to co wskazane...a teraz jestem na SB...więc jem tak aby się najadać i wybieram tylko z produktów dozwolonych..
dziś przykładowo (6 posiłków)
1) omlet: 2 jaja, woda, przyprawy, pomidor, mozzarella, bazylia, ogórek kiszony
2) migdały (powinno się zjadać max. 15 sztuk..czasem podjadam ich więcej)
3) mieszanka z patelni (do pracy zabrałam) dozwolone warzywa z łososiem w sosie pomidorowym
4) reszta mieszanki w domu zjedzona, szklanka soku pomidorowego
5) deser z serka ricotty z sokiem cytrynowym i słodzikiem
6) ser biały,ogórek kiszony, pomidor, trochę soku pomidorowego...i tyle
http://i167.photobucket.com/albums/u...morningcat.gif
Bardzo podoba mi sie Twoje menu, sa zdrowe tluszcze, bialeczko, warzywka.. bardzo ladny jadlospis
chyba przejrze Twoj watek odpoczatku i pospisuje menu hihih
moge? :P
naprawde nic dziwnego ze tak ladnie juz schudlas :)
a nie masz problemu z nadmiarem skory?
bo mi troche zostala na brzuszku ;/
fajnie mi tu było..a oni nas zamykają...mam nadzieję że przeniosą pamiętniki do tej nowej szaty forum...bo było by szkoda tracić to wszystko tutaj...
a póki co 5 dzień zaliczony / 9 pozostało
dziś jeszcze ćwiczeń nie było..i chyba już dziś odpuszczę...a reszta okej...
pzdr
napisałaś, że w udzie masz 5 cm mniej od kwietnia bosheeeeeeeeeee moje marzenie :D ja też tak chce :) Jak to sie robi :?:
Pozdrawiam :D
witam w sobotnie popołudnie...w pracy już do 9-tej uwinęliśmy się ze wszystkim..zatem szybko byliśmy w domku z powrotem...sprzątanie, pranie, gotowanie..już wszystko zrobione..teraz czekam aż słoneczko oświetli cały balkon i zmykam się opalać..a na 17 mamy na grilla jechać do znajomych...więc jeszcze tylko jakieś małe co nieco przyszykuję, bo reszta na szczęście już gotowa...
Doris..co do udek..była dieta i ćwiczenia...rowerkowałam, steperkowałam i ćwiczyłam z płytką Tamilee Webb...no i się centymetry posypały:)
Monic..co do zbędnej skóry to nic takiego u siebie nie obserwuję, ale ja mam jeszcze sporo fałdek tłuszczu na brzuchu (a raczej dwie duże fałdy)..poza tym ja od początku diety ćwiczyłam na mięśnie brzucha...więc mam nadzieję że obwisła skóra mi nie grozi...
słonecznej soboty życzę
i już się późny wieczór zrobił..wróciliśmy z grilla..jadłam grillowane szaszłyczki z krewetek, papryki i cukinii..i jakąś sałatkę warzywną..bez sosu...no i moje ukochane ogórki kiszone...do picia woda...Mój Kotek to miał dziś dobrze, bo to ja się w szofera bawiłam..:)
a byliśmy w bardzo przyjemnym miejscu...jakieś 15 kilometrów od Vejle...były stawki z rybkami więc kto chciał to łowił...pełno ławeczek i miejsca do grillowania...myślę że jeszcze się tam wybierzemy...szkoda tylko że mi się zapomniało aparatu spakować, więc nie mam żadnych zdjęć..ale znajomi mieli więc trzeba będzie się zgłosić po jakieś fotki:)
6 dzień zaliczony / 8 pozostało
opalałam się..nie ćwiczyłam..jutro chcę na basen skoczyć...
dobrej nocki
Wyznania:
- dwa dni z rzędu żadnych ćwiczeń
- dwa dni z rzędu podjadania dużych ilości migdałów i sera
- zatem słabo dietę trzymam
- skutki: waga wskazuje 64 kilo
- koniec miesiąca zbliża się wielkimi krokami: miałam zrzucić przynajmniej 4 kilo ( z 66 do 62), a ledwo pozbyłam się dwóch
- ale ogólnie jestem zadowolona, bo mimo wszystko waga trochę spadła...muszę się tylko ponownie w garść wziąć i przerwać to pasmo podjadania...cel tak blisko a ja się znowu łamię...
gdzie moja silna wola..ehh...
Okej..powiedziałam co mi na żołądku ciążyło...a teraz zimny prysznic przyjmuję i biorę się już od dzisiaj za siebie, a nie od jutra..porządnie..bez podjadania..trzymając się wytycznych diety...
czy jest sens wyznaczać sobie granicę osiągnięcia wymarzonej wagi..może na razie się z tym wstrzymam i zacznę się po prostu odchudzać..a granica i tak się sama w końcu wyznaczy...
modyfikuję mój tickerek..cieszę się bardzo z tego co już osiągnęłam..ale czas zacząć myśleć o tych kilogramach które jeszcze mam do zrzucenia, a nie wciąż celebrować te już zrzucone...
jak tam Twoje zmagania??
Chyba wygrasz nasz zakladaizk bo czuje ze u mnie waga nie wiele sie zmienila, ale jeszcze pozostal tydzien ;))
tak Monic jeszcze mamy tydzień...
a u mnie dziś kolejny dzień na SB...
ćwiczonka były rano: steperek 30 minut i 600 brzuszków
jeszcze chcę hula-hopem pokręcić...
byliśmy po spożywkę dziś, bo obydwoje z T. zabraliśmy się za South Beach, więc trzeba było lodówkę w odpowiednie jedzonko zaopatrzyć...no i przy okazji kupiłam sobie kilka bluzeczek, takich na ramiączkach na lato...i fajowe biało-czerwone trampkowe balerinki..no i happy jestem:)
a dzień wypadł bardzo pozytywnie..jeszcze do połowy sierpnia będziemy pracować dla gazetki...a potem planujemy pojechać do PL na całe dwa tygodnie..już muszę zacząć robić plany kiedy kogo odwiedzić i może jeszcze nad Bałtyk uda nam się skoczyć..byłoby fajnie..no i najważniejsze - ruszyć ślubne sprawy...
wtorek rano..po treningu..był rowerek 30 minut...i 600 brzuszków na kołysce..
a teraz szykuję się do śniadanka..na wadze już troszkę mniej..ale czekam na większą stabilizację "wskazówki"..chyba muszę po prostu zacząć akceptować pierwsze wskazanie wagi i tyle, a nie kombinować, jakby tu zrobić żeby pokazała mniej :)
a wieczorem to zdecydowanie chwytam za hula-hop..wydaje mi się że talia się "wklęsła"...a ja nic praktycznie więcej na te miejsca nie ćwiczę, tylko brzuszki na mięsień prosty i hh..zatem trzeba kontynuować tą kombinację ćwiczeń...
a to most nad Vejle fiord'em...w pracy czasem nim śmigam...
http://img57.imageshack.us/img57/5559/fiordcd7.jpg
kochana no widze ze Ty codziennie cwiczysz, podziwiam Cie za to..
u mnie to roznie bywa ;/
fajnie ze z im jestes na diecie, w grupie razniej...
a zdjecia zakupkow beda? :lol:
a widok most niesamowity
i już się wieczorek zrobił..trochę się swoimi kwiatkami zająć musiałam, bo taki upał a one cały czas na słońce wystawione (mamy południowy balkon)...ale zaraz się za hula-hop biorę...
a dietka dziś również okej...muszę jeszcze pomyśleć co jutro do pracy zabierzemy, bo obiadek już mam przygotowany...takie wegetariańskie gołąbki z farszem pieczarkowym, w sosie pomidorowym...ani mięska, ani ryżu :)
Monic...staram się ćwiczyć często, bo mi to ułatwia to moje odchudzanie..dla mnie liczą się efekty, a przy dietce i ćwiczeniach nie może być inaczej:) ale czasem to mnie straszny leń łapie i wtedy nic nie jest w stanie zmusić mnie do ćwiczeń...
co do zdjęć to może w weekend coś porobię...:)
udanego dietkowania
Info od admina
Co się stanie z wątkami ze starego forum?
Witamy,
Po długich dyskusjach w zespole realizującym dieta.pl jak i z przedstawicielami użytkowników, którzy mieli okazję testować i pomagać nam w tworzeniu nowego serwisu podjęliśmy decyzję odnośnie poprzedniej wersji forum.
Wszystkie wątki stworzone na forum.dieta.pl pozostaną zamrożone jako kawałek historii stworzony przez Was w ostatnich latach.
Forum nadal będzie dostępne, jednak nie będzie już możliwości postowania w nim nowych wiadomości. Każde z Was będzie miało jednak możliwość podlinkowania aktualnych tematów jako dokończenie poprzednich.
Czym jest podyktowana taka decyzja? Chcemy przede wszystkim szybkiego i sprawnego działania serwisu, a import 1.500.000 wiadomości może nam w tym przeszkodzić. Ponadto sama procedura przenoszenia wiadomości nie jest trywialna, głownie za sprawą zmiany silnika w nowym forum.
Jak widzicie Grupy Wsparcia mają znacznie więcej funkcji, opcji, ustawień. Wszystko to początkowo wydaje się nieco trudne do opanowania, jednak z każdym dniem będziecie doceniać nowe możliwości jakie daje nowa wersja forum.
Zatem już chyba czas przenosić się na nowe forum....jak już tego dokonam to dam wam oficjalne znać
UWAGA! UWAGA! UWAGA!
OFICJALNIE PRZECHODZĘ NA NOWE FORUM, ZATEM PROSZĘ O POSTY W MOIM NOWYM GNIAZDKU
tutaj jestem: pamiętnik effie na nowym forum