Czekam na ciebie i na wtorek, spokojnych świąt.
Wersja do druku
Czekam na ciebie i na wtorek, spokojnych świąt.
Ściskam mocno,dziękuję za życzenia i wzajemnie spokojnych, radosnych i DIETETYCZNYCH ;) świąt.
Wracaj szybciutko :)
jestem...w końcu tu dotarłam...święta były udane, choć za krótkie by móc spotkać się ze wszystkimi..
a co u mnie?
w piątek byłam ostatni dzień w pracy..zatem ten weekend był dla mnie nietypowy..normalnie o tej godzinie to bym już do łóżka się szykowała..a tak nie muszę...fajne to uczucie:)
co do dietki..w ten weekend miałam sporo czasu na przemyślenia..
zakupiłam też kilka rzeczy, które mają mi pomóc w efektywniejszym zrzucaniu kilogramów..
zważyłam się dziś rano i waga mi wyświetliła 73 kg - to jeszcze poświąteczne zaległości i wczorajsza lazania:) he he
dziś rozpisałam sobie kalendarzyk na kolejnych 12 tygodni, gdzie graniczną datą jest dla mnie sobota 21. czerwca - czyli dzień moich 26 urodzin...do tego czasu chcę schudnąć do 62 kilogramów..zakładając kilogramowy spadek wagi na tydzień jest to jak najbardziej realne założenie
kupiłam sobie zestaw herbatek Dieta Fit System Max, do którego była dołączona płytka dvd z programem ćwiczeń "Chcę mieć takie ciało" i mam zamiar sobie przy niej ćwiczyć no i oczywiście popijać herbatki
..teraz ściągam sobie inne ćwiczonka z tej samej serii...
kupiłam też Bio -C.L.A z zieloną herbatą; kilka kremów modelujących sylwetkę, jakieś sole do kąpieli zalecane przy odchudzaniu
mam też kilka odmian innych herbatek: zieloną, czerwoną, yerba mate w różnych wersjach...tylko pić:)
i już nie mogę się doczekać tego mojego odchudzania...od jutra zaczynam moją 12-tygodniową walkę o szczupłą sylwetkę
czuję że się zawzięłam..mam potężną motywację...
co do ćwiczeń to stawiam na rowerek stacjonarny,stepper i gotowe zestawy ćwiczeń z płytek
co do jedzonka to nie biorę się za jakąś "rozpisaną" dietę, bo wtedy zawsze brakuje mi do niej składników...swoje jedzonko będę komponować z tego co mamy w lodówce..a mamy sporo twarożków, jogurtów, jakaś polędwiczka... jutro idę po świeże warzywa...pożyczyłam od mamy sokowirówkę (blender mam własny:) więc będę też robić soki i koktajle
na obiadki planuję zestawy mięsko drobiowe + mieszanki warzywne lub ryż/makaron/kuskus + warzywka
na kolację coś lekkiego i tak ok. 18tej
na przegryzki: jogurty, owoce,warzywa surowe
mam wsparcie w Tomku, wie że zaczynam dietę i powiedział że nie mam się martwić o jego jedzenie, bo przecież sam sobie doskonale radzi w kuchni:)
zatem...DO DZIEŁA...
muszę sobie jeszcze zdjęcia zrobić, co by potem pochwalić się tzw. "przed" i "po"
i taki jest mój plan:)
Checi sa?. Sa!.
Motywacja jest?. Jest!.
Do dziela!.
Trzymam kciuki za Twoja walke o szczupla sylwetke.
Daj znac jak dzialaja herbatki.
Czekamy na zdjecia:).
Buzka.
31/03 poniedziałek
waga: 72,4 kg (miło że już mniej niż wczoraj)
pas: 78 cm
biodra: 99 cm
udo: 58 cm
ok. 11 (bo długo spałam)
- 1 kromka ciemnego pieczywa
- Almette (w wersji z chrzanem)
- ogórek kiszony
- szkl.wody z miodem
ok. 15
- koktajl z 250 ml mleka 1,5% i banana, resztka miodu, który mi został z 25 g z rana
- średni talerz ciemnych winogron
ok.18:30
- kuskus z mieszanką warzywną i krewetkami (zrobiłam tyle że wyszło dla mnie, dla Tomka i jeszcze porcja na jutro mi została)
przepis:
kuskus ok 200 g suchego, 1,5 torebki mrożonych warzyw, 200 g mrożonych krewetek
łyżka mąki, 2 łyżki sosu sojowego, vegeta, przyprawa meksykańska, łyżka oleju
bardzo smaczne danko z tego wyszło
herbatki wypite według załączonego do nich schematu
dodatkowo popijam sobie herbatę czerwoną
ćwiczenia:
30 min na stepperku (1850 stepów=260 kcal)
15 min ABS z Tamilee Webb
15 min BUNS z TW
No proszę widzę, że mamy urodziny tego samego dnia :D
A te zawody to nadal aktualne? :D Chociaż z tego co widzę to chyba dodatkowej motywacji nie potrzebujesz bo jesteś w pełni nastawiona na sukces :wink: Tak trzymać :D
Rocznikowo wiek się zgadza.
Planowo - tez sobie daję 12 tygodni. Celowo - bliziutko, ja chce 61, ale mam też na starcie ciut mniej, bo 70kg.
Wspieramy się.
Założenia te mamy bardzo zbliżone.
Do dzieła.
01/04 wtorek
nie wytrzymałam i rano stanęłam na wagę: a tam 71,7 kg...jak miło:) potem jeszcze 4 razy na tej wadze stawałam aby się upewnić...zatem doszłam już do wagi sprzed świąt:))a teraz w dalszą drogę..hejjjaa
śniadanie ok.10 (250 kcal)
- szkl. wody z miodem
- kromka pieczywa ciemnego
- almette z chrzanem
- pomidor
przegryzka ok.14 (285)
- serek wiejski z truskawkami Piątnicy 150 g
- talerzyk ciemnych winogron (na oko tak ze 150 g by wyszło)
obiado - kolacja ok.17:30 (tak z 400 policzę..)
- talerz zupy barszcz biały z jajem i kiełbaską (ok.250 ml)
- trochę kuskusu z wczoraj, resztę zjadł Tomek
i na razie tyle
teraz uciekam poćwiczyć..w planach rower 30 minut a potem ćwiczonka z TW i brzuszki
muszę dodatkowo ćwiczyć brzuszki, bo tam sadło najbardziej się odznacza:)aby się do tych ćwiczeń zmotywować kupiliśmy dziś ABtrainer (25 złotych, bo używany )..czyli to takie to ćwiczenia brzuszków..i teraz nie ma zmiłuj..opieprz mnie czeka jak nie będę używać, bo nam pokój zagraca:)
a zdjęcia "przed" zrobiłam..ale takie okropniaste są..że tylko dla moich oczu:)
zbliża się @...zobaczymy jak sobie poradzę bez czekolady, która jest moją zmorą..trzymajcie kciuki
No to ładnie sobie poczynasz :) Co to jest ten ABtrainer? To jakis przyrzad na cwiczenia miesni brzucha?
tzw.kołyska do ćwiczeń mięśni brzucha, przykładowo:
http://www.allegro.pl/show_item.php?...33786237#photo
a ja już po ćwiczeniach...padam...
Przybieglam z gratulacjami.
Zanotowalas spadek wagowy wiec nie psuj tego czekolada:)).
Pozdrawiam.
Tusiaczek.
masz rację Tusiu..nie ma sensu psuć tego czekoladą...
czuję się goniona, czas się sprężyć.
Gratuluje ćwiczeń. Ja dzis tez poćwiczę.
Wczoraj był rowerek, ale dziś pada, wiec trzeba coś zrobić w domu.
Dalas rade bez czekolady??.
Milego wieczora.
hej...
Tusiu dałam radę..resztę napisałam u Ciebie..
02/04 środa
@ zaczęło się
śniadanie ok.9 (300 kcal)
- 100 ml wody z miodem
- kromka chleba ciemnego
- almette z chrzanem
- 1/2 papryki
- 250 ml świeżego soku z marchewki i jabłek - sama robiłam:)
przegryzka ok.12 (200)
- sałatka owocowa z grejpfruta, pomarańczy, 2 mandarynek, 25 kulek winogron..dla dwóch osób..zatem zjadłam połowę
potem jeszcze kilka winogron
obiad 15 (biorąc pod uwagę jakieś błędy szacunkowe 400 kcal - mam nadzieję że nie zaniżam)
- szparagi z szynką drobiową pod beszamelem ( posypane serem żółtym i zapieczone)
sama robiłam - kaloryczność całości obliczyłam na nieco ponad 1000 kcal, a zjadłam tak z 1/3 całości
kolacja ok.19 (więcej niż planowałam...bo te winogrona:))
- talerz barszczu białego z kawałkiem jaja i kiełbaski 250 kcal
- spora kiść winogron ::))) załóżmy że 200 g tego było czyli 140 kcal
czyli tak z 1300 kcal z tego wyszło..ale liczę że coś zawyżyłam..oby nie na odwrót:)
ćwiczenia: na razie spacer godzinny w terenie: prawie 6,5 tys. kroków i 4,8 km (według krokomierza 216 spalonych kalorii)
dziś nie steperkuję, ale porozciągam się trochę i poćwiczę brzuszki
do jutra
Mam pytanko: czemu na sniadanie pijesz wode z miodem? to pomaga w trawieniu czy cos? czy po prostu lubisz? Gratuluje cwiczen i pozdrawiam!
odnośnie tej wody z miodem - do moich herbatek Dieta Fit była dołączona ulotka z 7-dniową dietką i tam pani Dietetyk bardzo polecała wypijanie codziennie rano (na czczo) szklanki wody z miodem - i tak stwierdziłam że akurat mam w domu sporo miodu to czemu nie...
ale z ciekawości poszukam czegoś w sieci na ten temat i w razie czego podeślę jakieś info
Kiedys tez mi sie obilo o uszy, ze powinno sie wypijac przed sniadaniem wode z miodem, czytalam to przy okazji jakiejs diety...jak cos znajdziesz to chetnie poczytam. buzki!
odnośnie tego miodu:
http://www.dieta.pl/articles.asp?ID=116
http://www.dieta.pl/articles.asp?ID=182
http://fitness.magicsport.pl/145,wlasciwosci,miodu.html
http://zdrowie.chojnice.pl/?id=126
http://www.resmedica.pl/zdart69910.html
wybrałam tylko kilka linków..ale jest tego naprawdę sporo
i chyba rzeczywiście będę kultywować zwyczaj wypijania jednej szklanki wody z łyżką miodu
No faktycznie cos w tym jest... ja tez tego sprobuje, ale dopiero po I fazie SB, bo na razie miod zabroniony :( napisz jak tam Ci mija dietowanie dzisiaj. Pozdrawiam!
CZERWONA HERBATA
Odchudzające właściwości tej herbaty, zwanej także pu-erh, znali już starożytni Chińczycy. Współczesne badania wykazały, że osoby pijące dziennie od trzech do pięciu filiżanek naparu traciły miesięcznie nawet 9 kg. Pu-erh wyróżnia nie tylko to, że przyspiesza przemianę materii, ale i to, że zawiera m.in. wapń, magnez, żelazo, selen, witaminę E.
czy miałby ktoś chęć na udział w eksperymencie polegającym na piciu czerwonej herbaty w (przynajmniej - bo można przecież więcej:) zalecanej porcji 5 filiżanek dziennie i zobaczyć jak to rzeczywiście jest? podobno to "zabójca tłuszczu"
ja się na to piszę..od jutra ruszam..
Tak sie sklada, ze pije czerwona herbate codziennie, ale ze 2 filizanki. 5 bym chyba nie dala rady :) w kazdym razie trzymam kciuki :D
Ja piję codziennie 3 kubki, które są zazwyyczaj większe od filiżanek więc może z 5 wychodzi :) prawdę mówiąc nie widzę na razie żeby to jakoś specjalnie działało (pije jakieś 2 tygodnie) ale nie zamierzam odstawić bo mi smakuje i jak ją wypiję po posiłku to mam jakieś takie mniejsze wyrzuty sumienia.. Chyba siła perswazji, bo na pudełku jest napisane to co tutaj przytoczyłaś i często to sobie czytam jak sie woda gotuje :D
Fosanna ja tez pije ta herbate ze wzgledu na walory smakowe, ale najbardziej lubie zielona lisciasta- zwykla lub malinowa. Ostatnio tez mam jazde na zwykla herbate rozana- ma taki fajny kwaskowy smak. pozdro![/b]
czas na relację
03/04 czwartek
śniadanie (bardzo późno bo ktoś długo spał... ok.11:30)
- 1,5 kromki chleba ciemnego z masłem i na to jajecznica ze szczypiorkiem i kiełbaską
nie wiem ile jaja mi się dostało, bo robiliśmy dla dwojga...ale powiedzmy że dwa
- kubek mleka 1,5% (zapomniałam przygotować sobie miód)
poziom sytości - bardzo wysoki
ok.14 zaczęłam ćwiczonka
- stepperek 30 min
- 2*15minutowe programy na brzuch i pośladki
obiad ok.16
- szparagi jak wczoraj
- kilka orzechów laskowych
kolacja ok.19
- jogurt biszkoptowy danone 171 kcal
- spora porcja ciemnych winogron, kilka orzechów laskowych
na razie, przy tak późnym wstawaniu wystarczają mi 3 posiłki
jak zacznę szkołę (a to dopiero od poniedziałku) to będę musiała zmienić trochę mój harmonogram
wieczorkiem oglądaliśmy film i jeszcze wciągnęłam kilka orzechów laskowych i 4 suszone morele
a na wadze 71,6 :) ale muszę skończyć z tym codziennym ważeniem
jutro mamy gości na kolacji...podajemy piersi kurczaka w sosie indian korma z chlebkami naan oraz sałatką z sałaty lodowej, pomidora, ogórka, oliwek i sosu a'la vinegret
będą też jakieś słodyczowate różności i alkohol - a ja jeszcze nie wiem na co sobie pozwolę i czy w ogóle sobie pozwolę
Wagi się nie sluchaj, one kłamią ;d
myślę ze po prostu zjedz kolację w normalnej porcji i herbatkę pij ; )
i chyba rzeczywiście tak zrobię...bo to przecież dopiero mój piąty dzień diety..jak teraz zrobię odstępstwa na alkohol i słodycze, to potem tym łatwiej się skuszę..a przecież postanowiłam...
muszę sobie tylko coś lekkiego do tej 18tej przygotować, to nie będę potem miała wyrzutów przy tej kolacji..że tak późno i obficie
pozdrawiam serdecznie i do jutra
hej..jestem..już się sobota zrobiła..wpadłam tylko z krótką relacją
04/04 piątek
na wadze: 71,0 kg
śniadanie ok.11:30
na czczo woda z miodem
- 2*Wasa (50 kcal na kromkę), 150 g serka wiejskiego ze szczypiorkiem, kawałek ogórka i papryki
przegryzka ok.16
- sałatka owocowa jak ostatnio + orzechy laskowe, migdały, słonecznik (spora porcja)
obiadokolacja ok.19
- trochę sosu z kawałkami piersi kurczaka, naan, sałatka taka jak planowałam (+feta light)
do picia lemoniada (woda, słodzik, cytryna, trochę kwasku cytrynowego) ok.2 litrów wypiłam + yerba mate palona z czekoladą i orzechami (2 kubki)
potem jeszcze podskubałam kilka orzeszków, migdałów i rodzynek (taką mieszankę Tomek zrobił)
żadnego alkoholu oprócz zwilżenia ust likierem Kaluha (dla spróbowania, bo goście przynieśli)
ćwiczenia:
rowerek 30 minut
brzuch, pośladki jak wczoraj
Eksperyment z pu-erh
4 duże kubki wypite (mój kubek mieści przynajmniej 300 ml)
Calkiem ladnie sobie poczynasz :) mnie dzisiaj znajomi wyciagaja na piwo, ale na szczescie mam pretekst,ze pisze prace. chociaz napilabym sie zimnego heinekenka... :) pozdrawiam!
05/04 sobota
Waga: 71 kg
Pas: 78 cm
Biodra: 97 cm
Udo: 57 cm
śniadanie ok.11:30
woda z miodem
- naan z żółtym serem (zapieczony)
- resztka wczorajszej surówki
obiad ok. 15:30
- brokuły z orzechami,rodzynkami, migdałami (z dodatkiem wina) - według przepisu z internetu
- 2 suszone morele
przegryzka ok. 17:30
- jabłko
kolacja ok.19
- jogurt biszkoptowy
- 2 suszone morele
dziś bez ćwiczeń..mając cały dzień w końcu się z nimi nie wyrobiłam..odbiję sobie jutro:)
pu-erh liściasta wypita w ilości 4 kubków + 1 kubek pu-erh z dodatkami ekspresowej
Te brokuly brzmia smakowicie...podasz mi link do tego przepisu? pozdrawiam.
Oto i link:
http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/...2482,9495.html
Ogólnie było to smaczne, ale moim zdaniem tam by jeszcze pasowało dodać jakiś sosik na końcu coś a'la jogurtowo - miodowy
na razie nie planuję robić tego ponownie..trzeba wypróbowywać inne przepisy:)
jakieś propozycje?
narobiłam tickerków..coby straż trzymać:)
06/04 niedziela - siódmy dzień diety - TO JUŻ TYDZIEŃ!!!
śniadanie:
- woda z miodem
- bułka pszenna z masełkiem, twaróg półtłusty, tyle aby dwie połóweczki bułki pokryć i na to dżem truskawkowy
- szkl. mleka 1,5%
obiad:
- pół woreczka ryżu brązowego z sosem chińskim ze słoiczka
- surówka z sałaty lodowej, pomidora, ogórka kiszonego, posypana szczypiorkiem i kilkoma kostkami fety light
kolacja:
- 500 g truskawek mrożonych
- jabłko
- ok. 100 ml mleka
ćwiczenia
stepper 30 min
brzuch + pośladki 30 min
pu-erh w ilości 5 kubków
i tak upłynął siódmy dzień mojej dietki
jutro pobudka wcześniej, bo idziemy do szkoły na 8 - muszę zatem zaplanować co zabrać ze sobą do schrupania w przerwie między zajęciami
Twarda jestes z tymi herbatkami :) Pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne dni dietkowania!
Ja lubię pu-erh, nawet bardzo ale ostatnio się (niestety) uzalezniłam od coca-coli light... :( :oops:
dizekje za odwiedzinki u mnie :P
widze ze dobrze sobie radzisz :wink: pewnie juz przez te 7 dni cosik zrzucilas :!:
ile masz wzrostu :?:
twoje wymiary sa lepsze ode mnie :wink: mimo ze waze mniej, w pupie mam niesety jakies 102 :twisted: duza szafa ze mnie :wink:
a te herbatki pu-erh to dobre sa? pomagaja?
przez siedem dni spadło mi dokładnie 1,4 kg...ale myślę że po części to woda...
a mierzę 169 cm..przejrzałam sobie moje zapiski z excela z zeszłego roku i widzę że w biodrach to już nawet miałam 92 cm a teraz znowu muszę zrzucać...:(
co do herbatek to jeszcze nic nie mogę powiedzieć pewnego, bo oprócz ich picia, ćwiczę i staram się stosować dietkę MŻ - no ale wszystko razem to 1,4 kg mniej w 7 dni:)) czyli o całe 0,4 więcej niż zakładałam, że zgubię...
zaczynam drugi tydzień dietkowania
07/04 poniedziałek
śniadanie (250)
woda z miodem
- kromka chleba ciemnego
- almette z chrzanem
- pomidor
- ogórek kiszony
II śniadanie (150)
- jogobella anansowa light
- jabłko
obiad (400)
-taki jak wczoraj, bez fety jedynie
kolacja (200) jeszcze przede mną ale już wyliczona
- 2 * wasa
- twaróg i trochę dżemu
już 3 kubki pu-erh za mną, a bedzie 5
a teraz zmykam poćwiczyć
rower 30 min
brzuch + pośladki 30 min
rano na wadze 71,0 kg
Smacznie i waga w dół... czy można chcieć więcej?
Pozdrawiam :)
no muszę choć na chwilkę tu wejść i się pochwalić...70,3 kg....la la la la la la:)
relację z dnia zdam wieczorkiem...a teraz do duńskiego, bo sporo mam nauki na jutro