Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: Proba silnej woli

  1. #1
    ines90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-08-2007
    Posty
    0

    Domyślnie Proba silnej woli

    Witam!

    Jestem Agnieszka, mam 17 lat, 161 cm wzrostu i waze 57 kilogramow. Wiem, ze niektorych moze dziwic, ze przechodze na diete, a przynajmniej staram sie to zrobic. Nie mam nadwagi, moj wskaznik BMI jest po srodku normy. Mimo wszystko nie czuje sie najlepiej w moim ciele i chcialabym zrzucic te 8-9 kilogramow. Najgorsze jest jednak to, ze ja poprstu kocham jesc i za kazdym razem jak przechodzilam na diete, dlugo nie wytrzymywalam. Nie posiadam silnej woli i jest mi bardzo bardzo ciezko odmowic sobie przyjemnosci zjedzenia kawalka ciasta, czy calej kisci winogron, ktore nie sa raczej wskazane podczas diety.
    Teraz staram sie jednak wziasc w garsc i dotrzec do wymarzonej wagi. Wiem, ze nie bedzie to latwe i nie chce, aby zalozenie konta na dieta.pl okazalo sie tylko przejawem slomianego zapalu.

    Moj plan dzialania:
    Zaczynam od jutra (12.0 tygodniowa dieta skladajaca sie z 7 malych poscilkow, od 19.07 przechodze na diete kopehaska - przyspieszajacej metabolizm (bedzie mi latwiej, bo nie bede juz chodzic do pracy). Nastepnie mam zamiar wrocic do diety 7 posilkow.

    Trzymajcie za mnie kciuki

  2. #2
    Awatar SweetDreams91
    SweetDreams91 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-02-2007
    Mieszka w
    Płock
    Posty
    11

    Domyślnie

    Hej
    Ja mam podobny wzrost do twojego, za to waga sięga znacznie wyżej ;( Ja zmniejszyłam ilość jedzenia i odstawiłam zupełnie słodycze, troche sie ruszam już od jakis 4 dni. Ale od jutra więcej ćwiczeń i bardziej kontroluje to co jem Poradzimy sobie napewno z tymi zbędnymi kilogramami Musi nam sie udać. W kupie siła <?> XD
    Moim głownym problemem jest pupa, brzuch i boczki Ajj chciałabym sie ich pozbyć chociaż troszeczke
    No to 3maj sie, narazie :*

  3. #3
    ines90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-08-2007
    Posty
    0

    Domyślnie 12.08.07

    Nie chce mi sie rozdrabniac, co wczoraj jadlam, bo nie czuje sie najlepiej, ale w sumie pochlonilam 1100 kcal i spalilam okolo 400 kcal na godzinnym joggingu z psem w lecie. Jest tylko jedno ale, dla wczorajszego dnia. A mianowicie bylam na calonocnej imprezie u kolezanki, no i.... troszke sie wypilo. Niestety nie wykazalam sie zbytnim rozsadkiem i mialam bliskie spotkanie z toaleta przez jakas godzinkie-dwie. Wyrzucilam z siebie wszystko co mialam przez co moja waga spadla o 1,5kg. Dzisiaj musze sobie odposcic diete, bo i tak za duzo nie moge zjesc.

    Oj, za glupote czlowiek musi cierpiec...

  4. #4
    anczoks jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj

    Brzmisz bardzo rozsądnie, a to się ceni! Dobrze, że policzyłaś BMI. Zawsze warto zdrowiej sie odżywiać, kontrolować swój apetyt na słodycze, no i oczywiście więcej się ruszać!

    Tak sobie myślę, że Twój plan ma tylko jeden duży minus - dietę kopenhaską. Szczerze ją odradzam. Przede wszystkim możesz się na niej bardzo słabo czuć, ma ona ogromny deficyt kaloryczny, przy którym ćwiczenie jest niewskazane - a przecież nie o utratę mięśni chodzi, tylko tłuszczu, prawda? Ponadto przestawia organizm na tryb głodówkowy, więc łatwo po niej przytyć zamiast schudnąć. Myślę, że przy Twoim BMI i chęci poprawienia stylu życia nie warto się w to pakować, tylko po prostu jeść zdrowsze posiłki, ograniczyć puste kalorie i bomby słodyczowe , no i regularnie się ruszać - w takiej formie, w jakiej to dla Ciebie najlepsze.

    Pozdrawiam

  5. #5
    ines90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-08-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wlasnie sie tak zastanawiam, czy ta dieta kopenhaska jest obrym pomyslem, zwlaszcza, ze z przyczyn hmmm... nieprzewidzianych zrzucilam wiele wiecej niz przewidywalam. Zbliza sie rok szkolny, podczas ktorego moja akywnosc fizyczna sie znacznie zwieksza, a liczba dzienna spozytych kalorii jest mniejsza. Zastanawiamsie, czy zamiast diety kopenhaskiej, zasrosowac diete znacznie zdrowsza dla organizmu, a mianowicie oczyszczajaca. Nie jest to dieta typowo odchudzajaca, aczkolwiek mozna podczas niej zrzcic pare kilogramow.

    Coz, sie pomysli

  6. #6
    anczoks jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Naprawdę, nie rzucaj się na kopenhaską, to zupełnie niepotrzebne, a nawet niewskazane.

    3maj się

  7. #7
    anneirving jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    10-07-2007
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    1

    Domyślnie

    Popieram Anczoks
    Kopenhaska to kiepska dieta, no chyba że zalezy Ci na chwilowym efekcie (i zniszczeniu organizmu)
    "od 19.07 przechodze na diete kopehaska - przyspieszajacej metabolizm " - gdzie Ty wyczytałaś że kopenhaska przyspiesza metabolizm?
    ona go potrafi totalnie spieprzyć, wierz mi


    Trzymaj się, i odchudzaj byle z głową (nie w kozecie)
    Do zrzucenia 24 kg tłuszczu


    do przepłynięcia 10000m = 10km w 2miesiące

  8. #8
    ines90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-08-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Chyba rzeczywiscie zrezygnuje z tej diety kopenhaskiej i zamiast tego przejde na diete oczyszczajaca. Bedzie znacznie zdrowiej. Moze nie schudne tyle, ale za to podczas dalszego odchudania bede miala czystszy organizm

    Zaczynam powoli dochodzic do siebie po wczorajszej przygodzie. Nie zjadlam za duzo (w sumie ok. 400 kcal), ale za to pilam herbate hektolitrami i nie przemeczalam sie zbytnio. Wieczorem zrobilam sobie godzinny spacerek po lesie, zeby jednak troszke ruchu bylo

    Jutro tez nie bede z jedzeniem szalec. Zjem oczywiscie wiecej, ale nie moge tez odrazu z dnia na dzien podskoczyc o 600 kcal. Po malutku bede zwiekszala dzienna dawke kalorii i bedzie gitara

  9. #9
    ines90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-08-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzisiaj zjadlam juz troszke wiecej (wartosc energetyczna - ok. 800 kcal):
    -sniadanie (twarozek z wisniowa konfitura) - 250kcal
    -drugie sniadanie (kilka moreli suszonych) - 50 kcal
    -obiad (oskubane doszczetnie z tluszczu zeberka z minimalna porcia ziemniakow i surowka) - 400kcal
    -kolacja (jablko i jeden kawalek pawelka) - 100kcal

    Jesli chodzi o cwiczenia to zrobilam sobie 45-minutowy spacer polaczony z biegiem (ok.-200 kcal) i 50 minutowa serie dosc intensywnych cwiczen na uda i posladki (ok. - 250kcal)

    Jupi! Jade jutro na windsuring! W koncu se troszke poplywam! ;D

  10. #10
    anczoks jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    No, super, że ruszasz na windsurfing! Od dawna surfujesz?

    Mam nadzieję, że w kolejnych dniach nie będziesz już spadać poniżej 1000 kcal? Pozdrawiam serdecznie!

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •