Moja historia z odchudzaniem zaczęła się bardzo dawno temu. Minimalna wartość mojej wagi wskazywała kiedyś 55kg, a największa 85kg. Sami sobie dopowiedzcie jak to wszytsko musiało wyglądać. Zmagam się już 3 lata. Raz udaje się schudnąć innym razem nie. Ogólnie rzecz biorąc takie błędne koło. Różnica jak widzicie jest ogromna bo aż 30 kilogramowa. Chciałabym znowu ważyć te 55kg bo wtedy byłam szczęśliwa, lekka, atrakcyjna, pewna siebie.Teraz jestem wrakiem człowieka. Ciągle tylko siedzę w domu i jem. Zresztą same rozumiecie. Od dziś będę pisała o swych zmaganiach.
Aktualnie jestem na 9 dniu diety kopenhaskiej