-
poczytałam co u was, u niektórych się odezwałam i spadam.
A dlaczego spadam? Bo głupia jestem. Zastanawiałam się, czy sobie zamówić krokomierz. Ale jaki to ma sens? Lezy piłka do fitnesu - leży! Lezy stepper - w szafie... wrrr
jak tego nie zmienię, to nic więcej nie kupię. nie i koniec.
A postanowienie jest takie na po wakacjach - skoro będzie swoje auto, to od razu po obronie zapakuję do bagażnika strój sportowy i po pracy codziennie coś. Najchętniej basen, ale może się nawet zmobilizuję na jakąś siłownię, czy cuś... Pięć dni w pracy=pięć dni ruchu. I koniec. Nie ma wymówki. A tymczasem wyciągam stepper i idę jakieś nudy w TV pooglądać.
-
hehe to z tatkiem trzeba jakiegoś podstępu użyć..bo jak widział że z działki wytaskałaś stary TV to pomyślał że ci się zdecydowanie przyda nowy...to może teraz mów, tak by słyszał że czegoś bardzo potrzebujesz ale nie masz jak tego zdobyć..a nuż przyjdzie ci z pomocą...
a co do krokomierza to ja mam taki zwykły robiony dla supermarketu, choć ma wmontowane radyjko i słuchaweczki w zestawie (ale i tak nie używam) a znalazłam też taki lepszy, ale jego funkcje w niczym się nie różnią od mojego...
ważne by miał wygodny uchwyt tzn. taki aby się trzymał paska...z moim przełaziłam całe góry (jak w Bieszczadach byliśmy) i nie bałam się że go zgubię...
ogólnie to krokomierze chyba pokazują to samo: kalorie, kroki, kilometry, stoper, zegarek
trzeba tylko ustawić swoją wagę i długość kroku...ale wiadomo że krok krokowi w terenie nierówny...
jako ciekawostka: w celach odchudzających zaleca się pokonywać 10 000 kroków dziennie
-
Aga..u mnie rower stoi.......usmiecha sie do mnie
zacheca mnie
..a wiesz??pojezdze sobie na nim
a co!!!
zrobie cos wreszcie:)
-
Auto jest boskie!!! Po pierwsze ogromne - renault scenic z 2000roku, van :D bydle, ze szok :D
Dziś załatwiałam wszystkie formalności, najpóźniej za 2 tygodnie bedą tablice rejestracyjne i można jeździć :D Tylko że ja go dostanę dopiero jak obronię mgr... wrrr - ten mój ojcec to jest jednak wredny :(
Spadam sie ogarnąć troszkę.
-
jak my rejestrowaliśmy samochód to trzeba było tylko w kolejce stanąć..i były od ręki..uroki małego miasteczka...a nam wtedy strasznie zależało na czasie...to było na dwa dni przed sylwestrem...he he..a ty będziesz miała normalne tablice czy jakieś specjalne typu Athshe rządzi:) he he
-
ZAJEFAJNE AUTO :):):):):)
GRATULACJE :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
-
http://www.fitneska.pl/img/foto-dieta.jpg
TRZYMAM KCIUKI ZA DIETE W TEN WEKEND :)
POZDROWIENIA DLA CIEBIE I TWOJEJ MAŁEJ KSIĘZNICZKI :)
-
Witaj ponownie Athshe :)
Coż to widzę i czytam. Jakś taka zrezygnowana jesteś. A mnie ćwiczenia nakręcaja :D
Mam mało czasu ale za to mam energię na trzymanie się :)
Szkoda tylko że to nie przekłąda się na mój apetyt tak jak trzeba :?
Trzymaj się
-
weekend wyszedł przyzwoicie. Na działce.
Z rodzicami, bratem i jego dziewczyną i Kluską oczywiście. Trochę siatkówki, trochę pedałowania na rowerze wodnym, jedzenie w miarę - choć piekłam ciasto i je jadłam. Musze kurcze przestać jeść po nocy. W ten weekend nie jadłam - tylko przez trzy dni i waga powoli powoli w dół. Niby 71,5, ale patrząc na to co już widziałam, to jest dobrze. Więc postanowienie jest jedno na razie - nie jem po 18. A reszta zmian powoli. Postaram się o więcej ruchu.
A w tym tygodniu (choć nie wiem, kiedy dokładnie jadę na działkę i będę tam siedziec 2 tygodnie - czyli długo mnie nie będzie :( Ale będzie dobrze)
-
no to tylko wykorzystaj ten czas przyzwoicie..tak blisko natury...tyle możliwości ruchu...i wrócisz z 6 z przodu z tej działeczki:)