hej..pozdrowionka zostawiam i pytam przy okazji jak weekend minął? a jak wakacjowanie? zadowolona?
Wersja do druku
hej..pozdrowionka zostawiam i pytam przy okazji jak weekend minął? a jak wakacjowanie? zadowolona?
Moje drogie, ja nie wiem, czy wy mnie będziecie jeeszcze po wakacjach pamiętać, bo ja na okrągło bez netu.
Dziś wróciłam tylko po to by zrobić ostatnie popawki i przesłac pracę do promotora. Mam nadzieję, że teraz już będzie z górki.
Tymczasem praca wysłana, czas wracac do lasu.
Trzymam kciuki za wasze diety. Moja... średnio. 71,2kg.
ja bede
mam oboz koło Warlubia nad rybnem i przejezdzam przez grudziadz
Ania kobieto, poprosze o szczegóły, datę i dokładne miejsce a koniecznie musze cię odwiedzić. Chocby po to by zobaczyć harcerzy na żywo ;) może być mailem albo na priv :D
Wszyscy gdzies wybywaja
ale bedzie pusto
aga a gdzie ty masz ten las??
moze tez cie odwiedze jak bede w polszy
Buziaki teskniaki
Wracaj MN IEJSZA
paaaaaa
A las mam koło Warlubia - 10km, ale nie w stronę Ani Rybna niestety :(
Ale zapraszam
Witaj Athshe... Wróciłam, niepokorna, czarna owca... Przydałoby mi się z 10h karnego biegu po tym Twoim lasku, to może wpadnę? :)
Co tam u Ciebie? Jak będę mieć wolną chwilę to postaram się nadrobić... Narazie pozdrawiam cieplutko i przesyłam buziaki! :*
No więc z lasu wróciłam. Opowiadac mogę dużo...
Najpierw zaczne od optymistycznych - waga stoi. Przy ilosci pożartych rzeczy (słodyczy głównie) jest to wiadomość optymistyczna.
Teraz tak - postanowiłam, że dam radę. Wcześniej dałam radę, to teraz też dam - koniec wmawiania sobie i innym, że jestem leniwa. Nie jestem i schudnę. A co!
A poza tym...
Na działce błogie lenistwo. Wczoraj wieczorem szłam do samochodu po wodę i się okazało, ze jest tak cudnie, ze przed następnym wyjazdem tam idę w piwnicy poszukać adidasów i bedę biegać zanim mała pójdzie spać. Albo przynajmniej maszerowac. Tak zanim się zrobi ciemno.
Po drugie są tam rowery rodziców i jako, że ja tutaj i tak nie jeżdżę to chyba swój tez zawiozę i będziemy pomykać, a co!
Pracę wysłałam Piotrusiowi w poniedziałek, mam nadzieję, że do niedzieli da znac, ze odebrał i kiedy odeśle, żebym wiedziała, kiedy szukac dostępu do internetu.
W ramach motywacji do obrony tato kupił mi samochód... dziwny ten mój ojciec. Nawet nie zapytał czy chcę i potrzebuję. Jeszcze nie wiem, jaki - jutro jadę do urzędu celnego z facetem, który go sprowadził i wtedy zobaczę co to... Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, prawda?
Na działce błogo - był czas poczytać ksiażki.
Na jutro ambitny plan - mycie okien. Jak nie skończę jutro, to jeszcze moze w sobotę.
A w poniedziałek dostanę już moje meble, na które miałam miesiac czekac. Bomba. Miały być na p[oczątku sierpnia, a tu w środę pan dzwoni ze sklepu, ze łózko juz jest, mogę przyjechac zapłacic i przywiozą. Umówiłam się na poniedziałek, bo wtedy bedzie i brat i marian i mi je wniosa do domku :D Już się nie moge doczekać. Musze w ten weekend kupić prześcieradło na gumce i segregatorów troszke - jak bedzie regał, to w końcu można porzadek zarządzić :D
Więcej nie pisze, bo i tak nikt tego nie przeczyta - za długie :D
Athshe pisz ile masz ochotę..bo my tylko czekamy na nowe wiadomości..szczególnie teraz gdy jest lato i połowa forumek wakacjuje...a z tym bieganiem to świetny pomysł...co do prezentu - he he fajnie mieć takiego ojca..następnym razem może mu podsuń pomysł na jakiś prezent do mieszkanka:) pozdrawiam
hehe - podsunęłabym, ale sama nie mam pomysłu, bo ja minimalistką jestem po prostu. Samochód brata mi wystarczał :D
Na urodziny np dostałam TV - po cholerę, jak tydzień wcześniej kupiłam sobie OGROMNĄ szafkę po d stary TV wyciągnięty z działki? Jak ja mam szafkę na pół pokoju, to on mi kupuje płaski telewizor - i tak na okrągło. niby to fajne, ale... Jak powiem, ze coś chcę, to mi truje, że a po co...