Witam Wszystkich czytających ten pamiętniczek... Wraz z Nowym Rokiem ustanowiłam jak zwykle postanowienia noworoczne, a wśród nich: schudnięcie, już po raz kolejny. Święta - czas jedzeniowych grzeszków wyraźnie odbiły się na mojej sylwetce. Wagowo niedawno było jakieś 75.5, dzisiaj rano: 74.3. Chciałabym wrócić do swojej dawnej wagi 60kg (mam 168cm)... Lub mniej - zależy od wyglądu, bardziej zależy mi na centymetrach niż kilogramach. Do wakacji być może się uda, w końcu to pół roku. Narazie czuję się fatalnie i tak samo wyglądam, a więc pomysłałam sobie, że to jak wyglądam zależy własnie ode mnie i postanowiłam zacząć odżywiać się zdrowo. Jeszcze nie przemyślałam dokładnie diety ani żadnego planu na najbliższe dni, ale już od wczoraj wprowadzam do diety więcej warzyw i owoców zamiast pieczywa (no może czasem jakiś razowy chlebek) i słodyczy, do picia woda mineralna plus herbatki: zielona i pu-erh. Wiem, że dieta to nie wszystko, a więc czeka mnie jeszcze sporo ćwiczeń. Najprawdopodobniej będzie to: aerobik 1x w tygodniu i siłownia 2x w tygodniu a poza tym, jeśli dam radę jakieś ćwiczenia w domu. Mam nadzieję, że te nawyki wejdą mi w krew, bo przecież nie chodzi o to tylko, żeby schudnąć, ale i zdrowo się odżywiać przez całe życie. Tak czytałam tu różne pamiętniczki i widzę, że one naprawdę pomagają. A więc czas spróbować! Pomożecie?