Nie odchudzam się, jedyne co zmieniłam w swojej diecie to od kilku dni nie jem słodyczy.Trochę bardziej zastanawiam się nad tym, po co sięgam i ograniczam nocne przekąski. Po 10 dniach -1,5 kg. To sporo i być może są to wahania wody albo hormonalne, ale i tak mnie to cieszy![]()
Podzieliłam sobie to moje quasi odchudzanie na kilka etapów, ale nie wszystkie mieszczą mi się w sygnaturce.
I cel 86 kg - taką wagę mam wpisaną na wizycie w 7 tygodniu ciąży
II cel 82 kg - najlepsza waga tuż przed ciążą
III cel 79 kg - tu już "tylko" nadwaga i upragnione 7 z przodu
IV cel 75 kg - waga symboliczna bo od takiej zaczęłam się odchudzać jeszcze przed I ciążą i wtedy była to dla mnie waga alarmująca
V cel 72 kg - waga wpisana na wizycie w 7 tygodniu w pierwszej ciąży
VI cel 67 kg - moje największe osiągnięcie z odchudzania (rok 2009)
VII cel 64 kg - waga docelowa, taka wymarzona
jagodaB - Dziękuję za trzymanie kciuków
Z mojej wiedzy i doświadczenia wynika, że karmienie samo w sobie w gubieniu kilogramów nie pomaga, a ja tak jak pisałam, nie należę do mam, które katują się dietami typu ryż i kurczak gotowanyZ taką ilością obowiązków, jakie mam przy dwójce dzieci, to bym się po kilku dniach wykończyła
![]()
Zakładki