ja tez nie słodzę napojów, takie przyzwyczajenie..kawę tez muszę miec z mlekiem!! inna bleeee
tydzien temu waga 69,6!szósteczka z przodu!!!
Winszujęi życzę dalszych sukcesów! PS. Z tymi nawykami to jest tak, ze ciężko nam z czegoś sobie zrezygnować, kwestia nastawienia, ale kiedy wprowadzamy w swoje życia jakąś nowość to już po 3 tyg zaczyna wchodzić nam to w nawyk
![]()
Hej, czytając twój dziennik, widze że schudlaś 7 kg w ciagu 2 miesiacy. Powiec jak to zrobiłaś? Co zastoswałaś oprocz eliminacji slodyczy? ile kcal dziennie jesz? Boardzo dobrze ci idzie, dlatego pytam ,żeby tez coś od ciebie podlapaćbo masz skuteczna metode
![]()
dwa posiłki dziennie musza byc sycace: sniadanie i obiad, ale przejesc sie nie mozna,
i oprocz tego jeszcze dwa mniejsze, ok.południa dobra kawka (z miodem i mlekiem) i do tego cos małego np. poł bułeczki z dzemem czy miodem ew. jakas mała słodkosc (chodzi o to zeby raz dziennie pozwolic sobie na małe cos co poprawia humori zeby nie było że 'ja to jestem taka biedna i musze sobie wszystkiego odmawiac
, dlatego udaje mi sie bo nie mam 'owocow zakazanych' w diecie ktore jak wiadomo potem najbardziej kuszą i w momencie gdy waga się zatrzyma, nie spowoduja ze sie rzucasz na byle co, bo sie załamujesz (starasz sie, a tu taka przykra niespodzianka) ...
Wieczorem to zwykle tez cos małego, jabłko czy inny owoc, czy suszone owoce, sałatka, takie cos dla zabicia uczucia głodu przed nocą.
Trochę tez sie ruszam jak widac na suwaczku - i to tez trzeba wybrac cos co sie polubi i sprawia przyjemność!
I to chyba tyle...
Jesli waga nie spada, to warto zapisac sobie dwa typowe dni dokładnie wszystko co sie zjadlo i policzyc kalorie i zobaczymy czy czasem nie zjada sie za duzo jednak... Ja mam tak ok. 1300-1400 kcal, ale tez duzo energii spalam przy dzieciach przez cały dzien i zalezy kto ma jaka prace tez.... W ciagu tych mies dwa razy sobie sprawdzilam ile jem, gdy waga sie zatrzymała i nawet raz poszła o 0,5 kg do góry. Oprocz tego juz nie licze, bo to jest beznadziejne zajecie...![]()
![]()
Zakładki