Nie wiem co robię źle, ale nigdy nie udało mi się schudnąć. Tzn nawet jak niby się udaje to nie na długo. Pięć lat temu zeszłam do 70 kg, poprawne BMI, ciuchy dużo luźniejsze, lepsze samopoczucie i ... popłynęłam z prądem z powrotem w kierunku 80 kg. Momenty zrywu ( nawet 2- 3 miesięczne) przeplatane są momentami degrengolady- czyli obżarstwa. Wynika to też pewnie z faktu, że przy braku niemal jakichkolwiek efektów( no po 8 tygodniach ćwiczeń i racjonalnego odżywiania, człowiek chciałby zobaczyć chociaż o te 2- 3 kg mniej) mocno się zniechęcam. Wiem, ze zdarzają się plateu( zwłaszcza w okolicach zapamiętanej przez organizm wagi), wiem że spadki mogą być powolniejsze ze względu na wiek, ze względu na małą redukcję kaloryczną( bo tak zdrowiej), ale mimo to, nieracjonalnie i zupełnie idiotycznie chciałabym chudnąć po kilogramie tygodniowo. Chociaż po pół i czasami ta nireacjonalna, roszczeniowa ja bierze górę.

Teraz ruszam z 79 kg, po tygodniu przerwy od ćwiczeń i dwóch tygodniach folgowania dietetycznego. I z czającą się chorobą- czuję w kościach. Gardle i nosie.
Plan: mż i zdrowe produkty ( i oby nie schodzić poniżej 1 600kcal. Tylko jak tego pilnować bez liczenia?) + 5 razy w tygodniu trening( 3 x siłowy+ 2 razy cardio lub 5x obwodowy. Czy jak go tam zwą.)

Śniadanie:
2 jajka, pomidor, herbata z pokrzywy.
kawa z mlekiem i miodem

Drugie śniadanie( po treningu):
chleb żytni razowy ze słonecznikiem( 50g)
masło
sałata
3 plastry polędwicy sopockiej

Obiad:
warzywa włoskie+ kostka sojowa

Już przyznaję się bez bicia, że zeżrę pączka. M mi przyniósł uradowany: "Bo przecież chciałaś hiszpańskiego". No chciałam. Na tłusty czwartek... <3 Ehhh, chłopy. Za to kolacji nie zjem.( Tak- wiem, że bez sensu. )

TRENING: 10 minut rozgrzewka + 26 minut Strength Training and Toning Workout for Fat Loss z Fitnessblendera+ 13 minut stretching