1Lubią to
-
1
Dodany przez be_brave
-
Odp: Gruba weganka - 27 kg
Witaj
Miło czytało mi się Twój wpis, konkretnie, szczerze i na temat, a tak lubię najbardziej. Choć problem z którym się borykasz do miłych nie należy. Schodziłam z bardzo podobnej wagi (77kg) zeszłam do 60 obecnie mam 68, na diecie od 2 lat, i jeśli mogę coś doradzić....to tyle, bys nie katowała się 1000 kcal. Zamieniaj produkty, ogranicz węgle....nie wiem czy jako weganka jadasz ryby jaja?? Jeśli tak masz szerokie pole do popisu, jeśli nie, dalej masz szerokie pole
Jest tyle zdrowych i smacznych posiłków do zrobienia, że mi zwyczajnie czasem brakuje czasu na gotowanie. Dieta 1000 kcal przy wysiłku siłowym, to zdecydowanie mało. Ja nigdy nie liczyłam kcal, nie chciało mi się, Zaczęłam na spokojnie, choć cisnęło zbliżające się wesele znajomych, odstawiłam słodycze, bo one mnie zabijają, pieczywo (choć czasem jem razowy na smaka) smażone, dorzuciłam jeszcze ziemniaki i fast foody, bo z tym nie mam problemy, a miałam poczucie, ze więcej rzeczy robię
Zamieniłam co jasne na cimne, ryż, kasze, śmietane na jogurt.....bez ćwiczeń, wprowadziłam tylko więcej spacerów, np. do pracy na nogach. Zeszłam do 65, waga stanęła na 3 m-ce, Zaczęłam analizować, wyszło, ze jem dużo owoców i warzyw strączkowych, wiadomo, latem jest sezon. Kcal to to nie ma, a waga stoi. Ograniczyłam, na rzecz innych posiłków, kcal zwiększałam jedząc np. migdały. Ruszyło kolejne 5 kg mnej. Jak widzisz, nie trzeba się katować, żeby schudnąć. Poza tym, ja się niestety muszę zgodzić z teorią, ze nasz organizm szybko przyzwyczaja się do deficytu kcal i nie reaguje albo odkłada tkankę tłuszczową. Po latach nieudancyh diet, głodówek, mam spieprzony metobolizm ale też zdrowie, jelita żołądek. To mnie nauczyło, zę:
Po 1 cierpliwość i czas to są dwa elementy bez których ani rusz
Po 2 każdy jest inny i najważniejsze to żyć w zgodzie ze swoim ciałem i słuchać jego potrzeb
Po 3 Nie wszystko na raz, powoli wprowadzając coraz większy defict kcal, ograniczając kolejne produkty a następnie wprowadzając ćwiczenia i ruch, nie przyzwyczajamy organizmu do mniejszej ilości dostarczanej energii.
Po 4 żadnych rygorystycznych diet ( ja nich wytrzymuje max 2-4 tyg, a później waga wraca z plusem) po prostu mniej i zdrowiej żryć a więcej się ruszać 
Po 5 u mnie dieta niskowęglowodanowa, a ograniczenie węgli po prostu, działa cuda....
Ależ się rozpisałam
W każdym bądź razie trzymam kciuki, będę wpadać na ten Twój "nieszczęsny" wątek
no i zapraszam do siebie na wątek "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten co traci" Od dawien dawna wspieramy się tam z dziewczynami 
Pozdrawiam!!!
PS Aha i jeszcze jedno, uwierz w siebie dziewczyno! Bo cel jaki wyznaczyłaś 53 kg nie jest śmieszny a realny! Polecam wyznaczyć cele drobniejsze, cząstkowe, bo one też często pomagają!!!!
Ostatnio edytowane przez awersja ; 19-03-2015 o 04:20
Tagi dla tego wątku
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki