Piękne spadki i nie wiem czemu narzekasz na małe tempo. Pewnie jeszcze karmisz?
U mnie takie tempo (porównywalne do Twojego) to wypadkowa zapalenia tarczycy i bardzo małej ilości ćwiczeń, czasami nie robię nic. Czasmi wpadają takie dni, że zjem kawałek tortu albo coś równie zakazanego. Wiem jednak, że im wolniej chudniesz, tym zdrowiej i jakoś mi sie nie spieszy. Niech to będzie nawet kilogram miesięcznie, ale efekt końcowy się liczy![]()
Zakładki