Zaczynam się odchudzac po raz kolejny. Przekonałam sie do kapuścianej, schudłam na niej 4 kg i wierze ze gdybym nie żuciła sie od tazu na jedzenie to udałoby mi się utrzymać nową wage. DLatego 29 sierpnia próbuje jeszcze raz. A teraz 800 kcal.. Ale dopiero od jutra bo dzisiaj i tak przekroczyłąm
...
A tak wogóle to sie przedstawie tym co mnie jeszcze nie znają :P...
NAzywam się KAsia, mam 170 wzrostu i waze chyba 58, chociaż po kapuśicanej było 55.. TEraz dąze do 50 kg a jesli nadal nie bede wygladałą dobrze to bede schodzić do niższej wagi ale myślę ze 50 powinno wystarczyć, a wtedy wreszcie kupie sobie krótkie spodenki na wf i pokaże wszystkim że nie jestem gorsza
...
Tzrymajcie kciuki, kibicujcie mi, pomagajcie w walce i sami się przyłączcie... RAzem raźniej...
Zakładki