troszkę zaniedbałam pamiętnik, dietkę zresztą też...
bo przyjechała na motorku do mnie moja przyjaciółka no i musiałyśmy uczcić spotkanie po 2 miesiącach oraz moje urodziny na których jej nie było...
kurde tak nagle ten jej przyjazd wypadł,że wszystko mi się rozstroiło...
od jutra obiecuję,conajmniej 2 tygodnie solidnej diety poniżej 1000 kcal i duuużo ruchu
muszę się znowu przestawić psychicznie,ale mam nadzieję że się uda...

absurd tygodnia: kolega kolegi mi powiedział że mu się podobam i mam fajną figurę... myślałam że padnę okoliczności były takie,że najprawdopodobniej był pijany ale fajnie było taki tekst usłyszeć,dlatego teraz mocniej się przyłożę do tego,żebym mogła takie rzeczy częściej słyszeć i to nie od pijanych ludzi

buziaki!