Co tu takie pustki???
U mnie w porządku... Wczoraj i dziś ładnie w granicach 1000 kcal, ćwiczenia na brzuszek nogi i łapki oraz balsamowanie jak zawsze
Już się troszkę przyzwyczaiłam... Myślę że od przyszłego tygodnia zacznę się znów skupiać na tym aby było nie tylko mniej ale też lepiej
Waga niestety nadal wskazuje 73...Ale może do końca tygodnia coś zleci... Musi zlecieć jak najszybciej bo nie chce mi się tickerka zmieniać
A może jak będę dzielna to za jakieś 3 tygodnie zmienię go na mniej
Zastanawiałam się właśnie jaki sobie wyznaczyć cel wagowy i... Na początku grudnia czeka mnie 18nastka mojej przyjaciółki... Mam 3 miesiące więc tak myślę że może udałoby się dojść do 60... To chyba będzie ten cel ale w sumie to sporo czasu i nie wiadomo jak organizm będzie reagował... Może pomyślę nad czymś bliższym hmm... do 1 października 6 z przodu? realne? chyba realne jak się postaram
Pozdrowiaski i nie zapominajcie o mnie... :*
Zakładki