no to czas na mnieKtory to juz raz,nie zlicze.Ale tym razem odnalazłam w sobie mocną motywację...Muszę.Tak po prostu muszę.Nawet jesli nie uda mi sie zrzucic 10 kilo,wystarczy 8,albo po prostu wystarczy to ze ciało wyglądać bedzie lepiej,bo mysle,ze to jest najlepszy wyznacznik,nie waga,ale utrata centymetrów i ogolna poprawa wyglądu...A tymczasem waże równe 60...ważyli mnie w sobote jak wchodziłam na platforme zeby skoczyc na bungy...I ten numerek(60) napisany miałam flamastrem na ręce,jak wyrok.Ehhh....

Dieta:1000 kcal.Najskuteczniejsza z dotychczasowych obserwacji...

Trening:tu bedzie sie trudniej zmobilizowac,ale na pewno hula-hop(swietnie spłaszcza brzuch-REWELACJA),skakanka,biegi,przysiady,brzuszki,poi,j oga

Bardzo miłoby gdyby było jakies wsparcie wiec skromnie o to proszeMoze ktoraś kobitka ma taki sam bagaż kilogramowy?

no to od jutra ....