-
Anusia, witaj!
O tak! To była fantastyczna przygoda, a miałam przecież chwilami tyle wątpliwości, czy dobrze robię, że jadę :) :) :) ale nie żałuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I kiedyś mam zamiar to powtórzyć :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
Pięknie sobie poradziłaś na grillu! Brawo!
Ja błogosławię fakt, że niewiele mnie przybyło w trakcie wyprawy do Egiptu, bo jadłam dużo i tak pysznie, że aż szok :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Kasieńko rzeczywiście niewiele przytyłaś ...Ja z Egiptu nawet wróciłam chudsza :-) Bałam się troszkę jeść mimo, że na statku było tyle pyszności ;-)
Ufff ledwo przeżyłam popołudnie ...Taki ból głowy że hej ... Na szczęście przeszło ... Zjadłam lekką kolacyjkę choć różnorodną :-) Jedzenie w normie ...A stał dziś przede mną talerz z ciachami ... Świeżutkimi, domowymi ... Ale się nie dałam :-)
-
Aniu, kilka osób miało "zemstę faraona" a my nic! żadnych, nawet najmniejszych dolegliwości :P :P :P :P dlatego jadłam i jadłam, bo zarówno na statku, jak i w hotelu żarcie było rewelacyjne :) :) :)
Może dlatego nic nam nie było, że profilaktycznie tydzień przed wyjazdem łykaliśmy Trilac, żeby wzmocnić florę bakteryjną :wink:
Przykro mi, że boli Cię głowa ..... wzięłaś tabletkę :?: :roll:
-
Kasia tak zażyłam Ibuprom Max ... Po jakimś czasie pomógł ...
Ale jestem wymęczona i nie poćwiczyłam ... Nie mam sił ...
Idę powoli do łózia ... Mam dobrą książkę, męża więc mykam pod kołderkę :wink: :wink: :wink: :wink:
-
Aniu, śpij dobrze :P
... gdy mnie boli głowa, też biorę Ibuprom Max :wink:
-
Anulka ściskam mocno! I oby dzisiaj nie było bólu głowy... ja wczoraj 4 kawy wypiłam, mnie to akurat na głowe pmaga ;). Miluśności :):):)
-
Martusia ja miałam nadzieję, że właśnie kawa mi pomoże ale jak wczoraj piłam swoją 3 kawę to myślałam, że mi łeb peknie więc u mnie kawa absolutnie nie pomaga wręcz przeciwnie :-) Ale za to Ibuprom Max i owszem ... Obudziłam się bez bólu głowy więc jest szansa, że już boleć nie zacznie :-)
Kasia te same lekarstwa nam pomagają he he he ..
Wiecie co cieszę się, że mają byc upały ...Jeszcze trochę lata nam się należy a co ... Jeszcze zima da nam w kość ... A póki co cieszmy się z ciepełka ...
Zjadłam obfite śniadanko .... Jestem zdrowo najedzona :-)
-
Witaj Aniu :D :D
Mnie tam te nasze 'upały' nie straszne już, naprawdę :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Po tym, co przeżyłam w Asuanie i w Abu Simbel, gdzie było prawie 50 stopni w cieniu, te nasze 32-33 stopnie, to jest nic, to żaden upał :lol: :lol: :lol:
Miłego wtorku bez bólu głowy :wink: :wink: :wink:
-
Kasia Tobie upały napewno nie straszne ... Ja chyba najgorszy upał pamiętam w Luxorze i Dolinie Królów ... No i pod Świątynią Hatszepsut gdzie miałam już serdecznie dość :-)
Zajadam się śliwkami ...Zdrowe, mało kaloryczne i poprawiają metabolizm :-)
-
Mają być upały??? A kiedy??? bo ja urlop zaczynam 8)