Martusia no u Nas juz się zaczęły ale ma być ciepło cały ten tydzień i przyszły... A Ty gdzie się na urlop wybierasz???
Wersja do druku
Martusia no u Nas juz się zaczęły ale ma być ciepło cały ten tydzień i przyszły... A Ty gdzie się na urlop wybierasz???
Jestem umyta, nasmarowana, poćwiczona ale głodna :-(
Limit na dziś wykorzystany a tu po ćwiczeniach głoda dostałam ... I jak sobie z nim poradzić??? Iść spać? o 19.30???Chyba nie bardzo :-)
Może kawę wypić? Ale na noc? Też nie bardzo ... A na herbatę jakoś ochoty nie mam ...
Ale poradzimy sobie :-) Nie ma wyjścia ...Trzeba być twradym :-)
A po ćwiczeniach Aniu to warto zjeść coś :D
rady od trenera :) :
tak więc jak masz takiego głoda ja bym zjadła chociaz jabłko czy jogurt.Cytat:
Zamieszczone przez haneczka
Zresztą jeszcze kilka godzin minie zanim się połozysz spac, tak więc zjedz lekka kolacyjkę a nie męcz się cały wieczór :D moja taka rada :)
Aniu dziekuję za pogaduchy :) sporo dziś po pracy myślałam o tym wszystkim.. o diecie i nieudolnym odchudzaniu... staram się nie tracić nadziei ze będe kiedyś jeszcze szczupła :D buziaczki
Aniu, a ja największy upał przeżyłam w Kom Ombo, 51 stopni w cieniu, w trakcie zwiedzania świątyni boga Nilu Sobka :shock: :lol: :lol: :lol: :lol:
Ale to była jazda, ekstremalna :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Hmm, a ja nigdy nie czuję głodu :roll: :roll: :roll: nie wyobrażam sobie bycia głodną na diecie, nie wytrzymałabym ani chwili :wink: :lol: :lol: :lol:
A to co, wkleiła Anikasek, jest dokładnie na wątku o białkach, węglach itd. mojego autorstwa w dziale Chcę schudnąć, to prawdy stare, jak świat :wink: z tym, że z tego, co wiem, to tzw. okno poćwiczeniowe trwa 2 godziny a nie 45 minut, ale to już drobiazgi :P
Od dawna je stosuję i dobrze na tym wychodzę :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Anusia, ja też szalałam w Egipcie z szalami: przywiozłam sobie 4 sztuki, 3 z wioski nubijskiej prawie, że tkane na moich oczach i 1 z Makadi Bay :lol:
I co Aniu posłuchałas rad czy głodziłas się cały wieczór :wink: :?:
ja dziś porowerkowałam :D ale mi fajnie, choć to tylko 30 minut, ale dobre i tyle! :D
miłej środy Aniu
Anusia posłuchałam :-) Zjadłam sobie activię naturalna i do tego śliweczki ... Dobre na metabolizm he he he ... Dziękuję za info odnośnie jedzenia po treningu ale zobaczyłam jedną niezgodność, sama popatrz:
Czyli, że owoce wolno zarówno przed jak i po treningu tak? :DCytat:
BARDZO WAZNE: jesc weglowodany przed cwiczeniami (np owoce) a po cwiczeniach( nie pozniej niz 45 po zakonczeniu) weglowodany+bialka (np jogurt+owoc, kanapka z serem i warzywkami)
Kasieńko Komb Ombo zwidzaliśmy w nocy ... Jak powiało gorącym paskiem to myślałam, że nas tam zmiecie ... Było chyba jeszcze goręcej niż w dzień ... Dziękuję za rady żywieniowe ... Też staram się nie chodzić głodna ale gdy w ciągu dnia za dużo zjem to później muszę się ograniczać :-)
Dziś o 21 wizyta u nowej pani doktor ginekolog ... Troszkę się denerwuję :-)
Aniu, owoc można zjeść od razu po treningu, do 10-15 minut po - wtedy uzupełniamy zapasy glikogenu w mięśniach, zużyte w trakcie wysiłku fizycznego.
Powinno się wtedy zjeść malutki posiłek zawierający węgle proste, np. wafel ryżowy albo owoc.
Po treningu zjadamy białko i trochę węgli złożonych.
Co do Kom Ombo, to dziwne, że zwiedzaliście je nocą, bo co wtedy można zobaczyć? a tam taka piękna świątynia Sobka :roll: :roll:
Trzymam kciuki za wizytę u nowego gina!!!!
Kasieńko świątynia była pięknie oświetlona ... Zwiedzanie w nocy też ma swój urok ... :-)
Dzięki za wyjaśnienie sprawy z tym owocami ...Strasznie to skomplikowane ... 15 min po posiłku hmmmmmmmmmm a jak nie zdążę i zjem 25 min po to coś się stanie???? :-) he he he żartuję ... Jakaś głupawka mnie wzięła :-)
No tak, przecież te świątynie są oświetlone :lol: :lol: :lol: :lol:
Aniu, pierwszy posiłek po treningu zdecydowanie w ciągu 10-15 minut.
Jeśli zjesz 25-30 minut, to już nie odbudujesz glikogenu :wink:
To zaraz po treningu trzeba jeść ...Pierwsze jedzenie a potem prysznic ... Hmmmm....