Witam wszystkich

Wróciłam tu po dłuższej przerwie jako córa marnotrawna.. Powód jest oczywisty - kilogramy wróciły Kiedy ostatni raz pisałam na tym forum ważyłam ok. 68kg.. Teraz na wadze wyskakuje mi 5kg więcej..

Z resztą tą widać! Po diecie wyrzuciłam wszystkie spodnie w rozmiarze 40/42, bo wyglądałam w nich jak w workach, a teraz moje nowe 38 jest przyciasne i nie prezentuję się w nim najlepiej

Jestem na siebie strasznie zła - przecież obiecywałam sobie, że nigdy nie przekroczę już granicy 70kg - a jednaki się stało

... a do wakacyjnego wyjazdu zostały zaledwie 2 miesiące.


Ale przecież niema co płakać. Raz już pozbyłam się 12,5kg, więc teraz i 11 nie będzie dla mnie problemem.

...z resztą jestem z siebie już dymna, że postanowiłam zrzucać od DZIŚ, nie od JUTRA mimo, że zjadłam już rano 3 kostki czekolady... W normalnych warunkach uznałabym, że skoro już i tak zjadłam coś słodkiego to dieta spalona i powinnam zacząć od następnego dnia

Zaczynam dietę Bmż (czyt. BARDZO mało żryj), bo samo "mż" nie wystarczy, jeśli chcę jednak w kostiumie kąpielowym prezentować się w miarę wyględnie

Mam nadzieję, że i tym razem to forum mi w tym pomoze.