wcześnie rano dziś wstałam bo pojechałyśmy z koleżanką na stadion dziesieciolecia koleżanka chciała sobie płaszczyk kupić, piżamę i szlafrok - w końcu kupiła tylko te 2 ostatnie a ja kupiłam torebkę taką brązową
jestem wykończona tym chodzeniem i na dodatek jeszcze pojechałyśmy potem po moją książkę do anglika bo muszę ją mieć na wtorek - zdzierstwo - 50 zł za cienką książke
a niedlugo jadę do tesco na kabaty bo przeczytałam ze mają promocję na filety z mintaja - tylko 7,77 za kg a ja lubięrybki jesćć
muszę sobie coś na obiadek kupić bo nic nie mam - przy okazji trochę rzeczy na przyszły tydzień
ale masakra z tym wypadkiem maturzystów.. ja sięprzestraszyłam bo rafał do białegostoku pojechał a i tak już od tygodnia prawie nie daje znaku życia
ale pewnie nic mu się nie stało..
ok bede juz konczyc musze sie na lozku polozyc bo zmeczona jetsem.. papa