... no to rzeczywiście lepiej idź spać :roll: :wink: .....
Jutro też jest dzień :wink: :wink:
Wersja do druku
... no to rzeczywiście lepiej idź spać :roll: :wink: .....
Jutro też jest dzień :wink: :wink:
Iza, jak ja Cię doskonale rozumiem.
Niestety za bardzo poradzić nie mogę, bo sama sobie nie radzę
uściskuję tylko i trzymam kciuki
dzisiaj już było lepiej (chyba) ale kalorii nie liczyłam..... czekoladę już miałam w rękach, juz prawie w paszczy.. i poszłam do dzieci i im oddałam......................... :shock: sama siebie nie poznaję, normalnie :wink:
i był rowerek , 30 minut (wiem, że przy Kasi to niezbyt wiele, ale od czegoś trzeba zacząć)
i smarowanie było 2 razy i peeling kawowy
zbieram się w sobie :roll: :roll: :roll:
waga rono : 58,4 (mimo autentycznego obżarstwa 2 dniowego i @ )
Meteorku, nie ma co się porównywać :wink: każda z nas ma inne potrzeby, inne możliwości a 30 minut rowerka to bardzo ładny wynik :D :D
Jestem pod wrażeniem tej czekolady a raczej tego, że jej nie zjadłaś :) BRAWO!!! BRAWO!!!
A propos tych roladek, to rodzaj sera nie ma znaczenia, ale nie powinien mieć dziur :wink: i trzeba go włożyć do bardzo gorącej wody, tak żeby zmiękł również w środku, bo jak nie zmięknie wewnątrz, to będzie go trudno rozwałkować i popęka w trakcie wałkowania :wink:
Spokojnej nocki życzę :D :D
Kasia, z tą czekoladą to też tak było, ze ja po prostu wiedziałam co będzie jak ją schowam do szafki :wink: dziewczyny trochę dziwnie patrzyły bo to było pół tabliczki a ja normalnie nie daje im czekolady w takich ilościach (max 2 kostki) - a tu nagle powiedziałam , że mają zjeść do końca :shock: i dobrze
dzięki za info z tym serem, może trzeba by też kupić płaski kawałek sera
spróbuję na pewno, a jako farsz to chyba można też np. szynkę posiekaną , albo np. paprykę i coś jeszcze (kolor fajny żeby był) pomyślę
Farsz można sobie urozmaicić i dać, co się chce właściwie, tylko w oryginalnym przepisie jest podany (i tak zrobiła moja mama), jako baza farszu, ostry serek topiony, bo on to wszystko zespala :)
Iza, ja z moją ochota na zcekoladę poradziłam sobie tak, ze po prostu nie kupuję.
No poza gorzką 90%. A tej dużo zjeść sie nie da.
Pewnie sytaucja jets inna jak się ma dzieci, ale im też nie zaszkodzi jak ni zjedzą.
Dużo sił na dziś :D
Buziaki zostawiam na nowy dzień i tydzień :P :P :P
zapisałam się w ramach mobilizacji na "bodyspace" - taka bieżnia pod ciśnieniem, kupiłam cały karnet .... mam znajomą, która twierdzi, że to bardzo skuteczne, zobaczymy, na pewno nie zaszkodzi spróbować
dzisiaj idę pierwszy raz, i tak co drugi dzień, a w pozostałe dni rower w domu
zaraz lecę z Adą do szkoły muzycznej , potem ortodonta, potem angielski i jak ona będzie na lekcji to ja na ćwiczenia pojadę; poniedziałki mam straszne.........
dzisiaj moja Zuza po raz pierwszy wzięła "mundurek" do szkoły, ciekawe czy założy :roll:
do tej pory najpierw dostała za mały, potem czekała na wymianę, nastepnie wrzuciła go do kosza na pranie na samiutkie dno nie informując mnie o tym i w końcu go dostrzegłam i naszykowałam
dzisiaj rano starannie go złożyła i chowa do torby i...
Tatuś: po co to składasz?
Zuzia: do szkoły to zabieram
Tatuś: to ubierz go może?
Zuzia: no co ty, przecież ja nie zamierzam w TYM chodzić!!!
teraz tylko czekam aż mnie wychowawczyni wezwie ... będzie śmiesznie, bo trudno znaleźć większego przeciwnika mundurków ode mnie
dziś rano waga nadal 58,4
czekolady w domu nie mam, chleb juz dzisiaj jadłam (2 kromeczki), będzie dobrze :wink:
Emilko, ta 90% średnio mi smakuje :? ale może to jest sposób na mnie? kto wie...
Kasiu, dzięki
Wcale mi nie przykro, że na tarczy wróciłaś :twisted: Egoistka ze mnie podła :twisted:
Książki o które pisałaś to
"Żona podróżnika w czasie" - popłakałam się , chociaż nie płaczę przy książkach od wielu lat.
"Miłość Peonii" - super, bo z zupełnie innej bajki niż to co czytałam do tej pory, więc kompletnie nie miałam pojęcia co się wydarzy. Od początku do końca ! Rewelacja, chociaż tytuł przykwaśny :?
Widzę, że dzisiaj obie "kiblujemy" na zajęciach dodatkowych. Ja tam na balet idę :lol: Wezmę ze sobą książkę, ale będę czytać w szatni, bo w samochodzie jednak zimno...i ciemno :wink:
Buziam strasznie
Ps. Cieszę się, że Cię widzę :D