-
Hejka Na Plaży,
ćwiczę 6 weiderka już drugi raz! Za pierwszym było bardzo ciężko, ale się przemogłam i skończyłam po 42 dniach, jeszcze potem ćwiczyłam z rozpędu, hehe. Teraz znowu robię już 3 dni, bo POTRZEBUJĘ tego, gdyż mój brzuch po ciąży nie wygląda najlepiej. Synek - ten młodszy ma już 4 latka, a ja przez ten czas NIC nie robiłam dla swojego ciała a tym bardziej brzucha, miałam duuuży brzuszek w ciąży, cesarkę i nie ćwiczyłam przez 4 latka. Teraz dopiero się wzięłam za siebie, dlaetgo tak ciężko mi jest doprowadzić ten "flaczek" do płaskości, ale jest coraz lepiej i w końcu osiągnę to czyli płaski brzuch na pewno. Tylko jeszcze nie wiem kiedy.
Dietka ok, to już 7 dzień I fazy, super się czuję i zupełnie nie brakuje mi chlebka, no może jak przechodze koło piekarni i czuję ten zapach, ale co tam!
Jak się zaczną owoce sezonowe, będę już po I fazie i będę jadła truskaweczki, czereśnie i innne pyszne owocki! Hejka!
-
cześć dziewczyny! muszę się pochwalić, pierwszy raz robie SB
iii... już ponad 30 dni jestem na dietce
miałam jedną wpadkę, po 2 dniu i to tyle, teraz mam 9kg mniej i czuję się wspaniale, mam nadzieję, że jak pojadę do domku na weekend i znowu się zważę to jeszcze jakiś kilogram odejdzie i będzie dyszka
)) moja waga wyjściowa to 83kg, teraz ważę 74 przy wzroście 172 i wyglądam świetnie i tak też się czuję
jeszcze przede mną dłuuuuga druga faza bo chcę schudnąć do 62kg, ale jak będę przy 65 to myślę, że zrobię 3 fazę i poutrzymuję tą wagę przez rok, ambitne plany wiem, ale wierzę, że mi się uda
) planuję jeszcze zacząć A6W, a na razie trochę ćwiczę czasem takie ćwiczenia 10minutowe albo z ciężarkami no i staram się cały czas chodzić na nogach... przydałoby się zacząć biegać tak 3x w tygodniu to może waga szybciej pójdzie w dół. Mam jeszcze pytanie odnośnie coli light i pepsi light - po pierwsze co gorsze??? I czy mogę sobie pozwolić tak raz w tygodniu na jedną puszkę tego napoju???? W tym tygodniu na obiadek raz zjadłam nawet pierogi ruskie, ale powiem wam, że się odzwyczaiłm i nic specjalnego. Uwielbiam jajeczka, łososie, sałatki warzywne na oliwie, a mega wypas to fasolka szparagowa z serem tak żeby się zrobił z niego sos i do tego pierś z kurczaka np no pycha normalnie, polecam! i te desery codziennie mam jakiś pycha, a na śniadanko teraz przeważnie płatki owsiane + łyżka lnu + mleczko sojowe + łyżka błonnika i jeden słodzik.. mniam mniam
przez ostatnie 3 dni do obiadu piję pół lampki wytrawnego wina, ale chyba to ograniczę do 2x w tygodniu bo w alkoholizm wpadnę
No i juź mnie lato nie przeraża! Chłopacy się za mną oglądają, na dyskotekach podrywają i jest super
Ja to tak mówię, że teraz mam figurę taką dyskotekową, wyjściową, plażową jeszcze nie, ale wszystko w swoim czasie hehe
) pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwania w diecie SB bo jest po prostu suuuuper.... aha i od miesiąca nie zjadłam ani kromki chleba, ale może niedługo się skuszę na jedną kromkę ciemnego...
-
powróciłam do siebie po weselnych szaleństwach 
podobno wygladałam uroczo w swojej kreacji.. wszyscy mnie komplementowali...
a ja ze wstudu czerona jak burak miałam chcec się gdzies schować..
nie jestem przyzwyczajona do komplementów.. tym bardziej w takich ilościach..
nogi bolą mnie do dzisiaj - tak tańcowałam..
bo i partnerów do tańca nie brakowało..
może jak już bede miala fokti i film z wesela to wstawie wam kilka zdjęc i pokaze jak wygladam 
Po za tym objadlam sie tora.. ciast... i wina 
Na wage jeszcze nie stawałam ale czuje jakby w pasie spodnie ciut ciaśniejsze...
Dobrze, ze dużo sie ruszałam... 
od jutra już dietetycznie
wszak lato juz co raz blizej..
lilja24 -> gratulacje tych 9kg 
napewno osiagniesz swoj cel.. i wcale nie jest glupie takie wymyslanie kiedy jaka faza i ile czasu.. na SB jest tak łatwo, że równie łatwo sie planuje i wie czlowiek, że da rady wytrwać..
Co do coli i pepsi to owszem od czasu do czasu można.. ale nalezy pamietac ze te napoje zawieraja w sobie substancje ktore powoduja tycie (podobnie jak zupki z torebki i inne szybkie jedzenie). od jedenej puszki od czasu do czasu nie przytyjesz - ale pamietaj.. wszystko z glowa i umiarem...
no i zapraszam do sporobowania pieczywa - choc powiem ze mi wcale nei smakowalo po 1 fazie.. mimo ze za nim tesknilam jak je ugryzłam to przeszla na nie chęć...
teraz uciekam do nauki bo sesja co raz blizej...
odezwe sie pozniej
Pa
-
Hejka,
ja kończę I fazę (jestem na niej od 11 maja ale z dwudniową przerwą na zatrucie) i myślę sobie, że wcale nie schudłam teraz już ani kilograma, a co bedzie jak zacznę jeść węglowodanki? Sama nie wiem. Jutro dostanę ksiązkę Agatstona i poczytam jeszcze tam dokładnie może mnie coś oświeci?
-
motylku -> może rzeczywiscie miałaś racje, że tobie ta dieta nie pomoże ponieważ jadasz wedle przykazan sb na codzień.. wiec jak przeszłaś na diete to co mialoby sie zmienic?
Koniecznie daj znak do jakiego doszlas wniosku po lekturze..
nie mniej trzymam za ciebie kciuki... za twoje chudniecie i piekna figurę 
teraz pije kawke.. a pozniej nauka..
jutro masakrycznie i jedyne podejscie do zaliczenia historii...
no to uciekam
Pa
-
Właśnie Jurewiczko,
muszę bardzo powoli i rozsądnie wprowadzić węglowodanki, żeby nie przytyć teraz! Wczoraj mnie jedna pani nastraszyła w pracy, że po diecie (ona nic nie wie, tylko przypuszcza że ja stosuję jakąś dietę) na pewno odrobię stracone kilogramy z nawiązką.
Co za babsko!
-
Gdzieś zniknęła ta nasza Jurewiczka, może jej za gorąco na plaży i poszła popływać?
Ja ważę sobie moje 57 tyle ile chciałam, jestem na II fazie SB, idzie mi świetnie. Nie jem wcale chleba, ziemniaków, kluchów, ryżu, kaszy. Jem z owoców tylko truskawki. Ale za to jem zbyt dużo orzeszków, no cóż. Piję 2-3 kawy dziennie, całkowicie nic nie słodzę.
Codziennie ćwiczę (drugi tydzień) wieiderka (drugi raz już) i jest nieźle. Brzuch się w końcu kiedyś przecież ukształtuje, innej możliwości nie ma, żeby wisiał w nieskończoność!
Czytam książkę Agatstona i dochodzę do wniosku, że dieta SB może być na całe życie. Gdyby sobie człowiek za bardzo pofolgował, przechodzi z powrotem na I fazę, dwa tyg i znowu na drugą, potem III. I tak można ciągle. To mi pasuje jak narazie i zamierzam długofalowo ją stosować. Teraz dopiero (jestem na niej od ponad miesiąca) przestałam odczuwać chęć na cukier do kawy czy słodycze. Całkowicie. Ale nie od razu tak było. Jest dobrze, więc nie trzeba tego psuć.
Narka
-
witajcie!:)
cześć dziewczyny! Na wstępie to gratuluje wam wytrwałości w zrzucaniu zbędnych kilogramów!! Tylko pozazdrościć! Ja dzieki lilijetce
Pozdrowionka!! Już jestem na SB trzeci dzień!! Wierze,ze strace te 6 kg
i mam pytanko.. jak czesto ćwiczycie?? ja rozpoczęłam dodatkowy trening dopiero od dzisiaj,tj.ćwiczenia z płytą Tamilee na ABS oraz z wykorzystniem hantelek, no i jeszcze wieczorny bieg, może od jutra rowerek
Tak wiec siła z nami
no i fajnie ze są takie fora, dodaja motywacji, ja mam do zrzucenia ok 10kg, ale chciałabym tak z 14 do września, mam nadzieje,że sie uda.Lece spać
pozdro dla wszystkich
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki