Przy tym sparzataniu grzybcio musiałas spalic a spalic tych kalorii :) hehehe
Wersja do druku
Przy tym sparzataniu grzybcio musiałas spalic a spalic tych kalorii :) hehehe
Lun to piątkowe sprzątanie obejmowało godzinę prasowania i ponad godzinę odkurzania i mycia podłóg, czyli nie najgorzej :wink: .
Grzybowa wzięła się ostro za sutą kolację i poszła na 80minut pomarszować na bieżni, czyli 11,15km, jakieś 500kcal spalone plus 100brzuszków, 150x ćwiczenia na ręce i 75x nogi :mrgreen: . Tylko ciągle mi ten lewy trójgłowy łydki szwankuje a tak mnie dzisiej ciągło do tego by pobiegać :( ...
Placek z budyniem i truskawkami już się chłodzi, pychota, waga poranna 52,5-53kg, czyli ładniusio 8) , popołudniu ruszamy połazić łapa w łapę z lubym, może wskoczymy wieczorem do pubu, bo chciał mnie nauczyć podstaw biliarda :lol: . A wieczorkiem może bieganko-chodzonko, jakoś czym więcej się ruszam tym mi lepiej, choć łydka nadal mnie trochu gniewa, ale widocznie klin klinem zabrał, bo po wczorajszym ruchu jest na tym o niebo lepiej :evil: .
Idziom połazić po waszych wątkach 8)
dzionek zapowiada sie interesujaco :D
Kochana gratuluje wagi ;)
a ten placekkk oj TY niedobra ale mi smaka zrobiłaś ;)
buziaki =*
aktywnie :mrgreen:
powodzenia na bilardzie ;)
Bilardu nie było, bo u nas tylko w dwóch pubach i to takich, że aż strach tam wchodzić :roll: , więc połaziliśmy po mieście i okolicach ze dwie godzinki, pięknie słonecznie mroźno było a potem z lubym i jego kolegą co najpierw z nami kombinował, gdzie można na bilarda wyskoczyć zapełzliśmy do herbaciarni, chłopi na fajkę wodną a ja się delektowałam herbatą korzenną taką z miodkiem i mleczkiem, wyśmienity wybór na zmarzłe dłonie pospacerowe :D.
A teraz był jeszcze jogurcik naturalny, bo jakoś zapomniałam jeść po obiedzie, był tylko kawałek tego placka z kawką z mlekiem a koło 22 może zmykam na bieżnię jak nie zasnę :lol: a nie chciałam tak zupełnie na głodno, żeby mi słabo rano nie było, bo na 10 domówiony badminton z kolegami z roku :D . Dzionek wyśmienity, więcej takich, baterie naładowałam minimalnie na dni kilka 8) .
extra dzien ;)
nie masz pojecia jak ja Ci zazdroszcze... u Ciebie zawsze sie cos dzieje :wink:
Ciekawie się tam uciebie dzieje towarzysko mam na myśli,rzecz jasna^^
60min.maszerowania - 8,13km :D .
Iwonka u mnie zazwyczaj nudy do kwadratu, ale mam dwa tygodnie wolnego po 4miesiącach harówy to używam na ile się tylko da :wink: a że nie mam zbyt przyjaciół to pomaga mi z realizacją wolnego czasu luby jak tylko się da, nie mieć tego chłopa ja bym chyba ściany ogryzała z nudy :lol: .
xpxpxpxp - teraz tylko chyba, może jeszcze się z miesiąca potrzyma a potem znowu zacznie kujonko we dnie w nocy :twisted: .
Zmykam pod prysznic i tak sobie rozmyślam co ja tam jutro będziem robić na tym badmintonie jak już teraz sobie oczyma nawet pomagam w ruchu jak mi nogi odmawiają posłuszeństwa :lol: .
Nie mów nic nie mów bo mam jeszcze tydzień wolnego :twisted: