-
Hej Grzibcio :D
Jak jesteś dobra koleżanka i masz wolne to przyjedź pomóc trochę . Ty zrobisz za mnie to co trzeba a ja posiedzę w tym czasie przy kompie i nadrobię zaległości !!!
Żartuję oczywiście :lol:
Grzibcio odpoczywaj na całego.Korzystaj z wolnego ile się da. :D
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję oczywiście tych celujących :D
http://www.ekartki.wolsztyn24.pl/kartki/35/1284.jpg
-
to moze dzisiaj tego białego rogalika co ;)?
a chociaż kaloriowo tak nie za bardzo, to ruchem nadrobiłaś 8)
miłego dnia ;*
-
Aimka - jak mnie weźmie i wywali to nie ma rady, mój układ trawienny to już jedna wiela atologia, ważejsze dla mnie opanować te wyżerki po 2000-3000kcal niż schudnąć :( .
Jupimorku - niom dzisiej bym przyjechała, ale niestety bo takim nawale ruchu moje mięśnie łydek odmówiły współpracy i dziś jak widno będzie dzień czołgający :lol: . A międzyczasie prasowanko trzech koszy... :roll:
Suspense - wiem, wiem, że nie zabardzo :( , grunt, że mnie na te rogaliki nie porwało, luby mnie wyciągnął na partyjkę biliarda po sieci a potem już byłam tak skonana, że tyle co do łóżka się odturlałam :lol: .
A tak btw. - poranna bez kibelka 53kg, ewidentnie po tych miernych dwóch dniach woda nareszcie zeszła, przynajmniej to, nie wyglądam jak balonik a reszta się spali do 11.2. :twisted: . Idziom pobuszować przy misce owsianki :mrgreen:
-
grunt to bunt :P
ej ja też chce takiego lubego co by mnie od żarcia odciągał :P:D
to nie fair :P
miłego dnia :D
-
Kretynem jestem...kalorycznie dziś wyjdzie coś trochu niżej niż ostatnie dwa dni, ale i tak...porażka :roll: .
Z wliczonym serkiem na kolację - 2260kcal, z ruchu dwa razy do miasta z buta po zakupy, jeszcze w planie pieczenie i to prasowanie, zła jestem na siebie :? ...
-
Hyh to i tak chyba dobrze z tym spacerkiem :roll:
Ja dzisiaj tylko pół godzinki spacerku i w planach jeszcze brzuszki.
-
3500kcal...węgle, węgle, węgle...mam nadzieję, że to tylko tym, że jutro okres... :cry:
-
Heja!
Dawno nie zaglądałam. Ale sama wiesz> sesja. Ja dopiero na półmetku, gratuluje zdania Twojej i to jak rewelacyjnie!
U mnie jest odwrotnie jak się uczę nie mogę jeść, bo skupiam się na jedzeniu, a nie nauce, nawet lekko chudnę jak egzamy i stres. Wolałabym żeby tak stan był bez tych zbędnych wrażeń;)
-
Cześć sylwi. Widzisz ja bym chętniej nie jadła ze stresu, bo jednak mi zostaje to obżerstwo nawet po sesji a jednak jak jem to senna jestem i w ogóle zły humorek, no trza z tym skończyć raz na zawsze :roll: .
Heh skończyłam szybko, ale też zaczęłam się uczyć do egzaminów już na początku listopada, na pierwszy egzamin kułam przez dwa miesiące :wink: .
Btw.długo ciebie nie było - jak tam ogółem u sylwi :wink: ? Oprócz tego, że dopiero półmetek ssji i kucia ponad głowę :wink: ?
Kobity szukam jakiego fajnego przepisu na spaghetti, albo mięsko duszone, najlepiej na papryce do ryżu, byle to był przepisy dość mało pracochłonne i proste w skłdniki, bo luby będzie w piątek i gotujemy razem a że też dla babci to musi być szybko, bo ona jak nie ma obiadu o 12 to kwiczy głodem a ja swój wyborowy wyrzuciłam przez pomyłkę do śmietnika :( .
-
witam :D
te węgle to napewno bo @ się zbliza ;) Kochana nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze ze już masz za sobą ten exams-owy horror :) dziękuje Ci z całego serduszka za wsparcie ;)
często czytam co tam u Ciebie słychać ale takim cichym gościem jestem :D
cmokaski
http://biedny.misiu.w.interia.pl/misiek.jpg