-
Faszeruję się na zmianę prochami i jedzeniam. Dziś na oko koło 5000kcal - pierniczki, czekolada, lody, ciasto śliwkowe...aż żółć mnie zalewa - planowałam jak będę cały ten piękny weekend na rowerze jeździć :roll: . Nie wejdę w żadne buty. Będę chyba chodzić boso na uczelnię...Przepraszam. Może w piątek wykumam jakie odwiedziny u was :oops: .
Waga koło 60kg na ten mój krasnali 1.64m...haha...i jak tu się cieszyć na zakup sukienki na uroczystość ślubu kuzyna :roll: ?
-
Wpadłam tylko pożegnać się, bo za chwilę wyjeżdżam na akademik, od jutra uczelnia od rana do nocy :( . Dostępu do i-netu niestety nie mam zbyt dobrego poza domem ( a to mieszkam w pokoju z łączem i-netowym na akademiku :roll: ), więc wygląda na odwiedziny dopiero w piątek wieczorem. Trzymcie się koffane, dietujcie dzielnie :wink: . Cium :*
-
Hej Grzibcio :D
Daj nam szybciutko znać co i jak u Ciebie. I pamiętaj że brak netu nie oznacza braku diety. Trzymaj się dzielnie.
Pozdrowienia :D Spokojnego tygodnia mimo całego bólu :)
http://www.galeriacyfrowe.pl/p/0/d/42703.jpg
-
trzymam kciuki za ciebie i palucha!!!!!
-
Cześć kochane moje dietowiczki :D . wypadała mi godzina wolnego między poszczególnymi ćwiczeniami, akurat po histologii mam, nudy okropne to wpadłam na momęncik oprószyć pamiętnika i rozerwać conieco. Sukienki niestety nie mam, pomimo że całą Pragę przełaziłam niestety nic mi do gustu a głównie do mojej karnacji nie przypadło, ale za to ma fantastyczną kurtką, koszule z krótkim rękawem i spodenki na lato w przecenach oraz płaszczyk na jesień taki uroczy 8) . Dieta narazie jak na glanc :wink: . Jadłospisy podam aże w piątek, bo głupio mi tu tak na uczelni wypisywać teraz w gronie 40innych studentów kalorie, ale jest koło 2000kcal każdy dzień, dużo owocków, zero słodyczy, same zdrowiuchne, pełne witaminów, błonnika jedzonka 8). już doczekać piątku nie mogę :( .
trzymcie się kochaniutkie ładnie, dziękis za odwiedzonka i au-revoir kiedy znowu w bliskiej przyszłości :wink:
-
dobrze ze sie trzymasz i jesz zdrowo :D
-
Ciesze sie Grzibcio, ze tak Ci z dietka swietnie idzie, i ze humor taki :)
Buziaki, wracaj szybko! :wink:
-
Grzibciu kochany - dobrze, ze jestes zadowolona z dietki, oby tak dalej; a z sukienka t sie nie martw - albo idz do krawca cos wystrugaj ;) bo ja to tez tak mam, ze najpierw sobie cos wykreuje, a potem chodze i szukam tego po sklepach - a tu nic z tego; tylko w mojej wyobrazni taka kiecke mam i tyle; potem sie mamuska na mnie drze, ze jestem wybredna, przesadzam itp., itd.....
ale ja juz taka jestem- ale za to jak juz sobie cos kupie, to mam i mam ;) 8)
powodzenia zycze moja droga - trzym sie :*
-
Czeście dziewuchy moje kochane., Wpadłam tylko żeby w ogóle pamiętnika wydobyć z czeluści stronicy sióddmej :lol: . Strasznie roboty u mnie, aż się beczeć chce, bo siłą rozumu tego po prostu NIE DA się nauczyć w 4dni, to co mi nawalili. Kombinajcja uczących mnie profesorów i docentów jest jedną z najbrutalniejszych, nie ma, żeby można było nazwać który przedmiot łatwiejszym. nie wyrabiam i to ani fizycznie ani psychicznie, przynajmniej z tego wszystkiego w ogóle czasu na żarcie nie ma, od rana do nocy albo na prosektorium, albo na wykładach, na akademiku w książkach... :roll: . Z raporcikiem żarciowym wieczorkiem wpadnę, bo dopiero pozliczać muszę to cuda i dziwy :P , w każdym razie spadło mi po tygodniu o 2kg w dół 8) i jak tak dalej pójdzie to zniknę do miesiąca :roll:.
P.S - humorek dobry, śmiech w agonii przeplatam z tym prawdziwym. zwariowany ten świat. Buziole dla was niezapominajki moje :wink:
-
Hej Grzibcio :D
Chudnij , chudnij ale nie znikaj .Przyzwyczaiłam sie do Ciebie i będzie mi brakowalo Garzibcia jak się całkowicie rozpuści :cry: :D
Mam pytanko.Takie z czystej ciekawości. Gdzie Ty mieszkasz? Bo myślałam że tylko studiujesz w Czechach.
Trzymam kciuki za twoje nietypowe odchudzanie :wink: :D
Pozdrowki i buziole :D :D
http://www.galeriacyfrowe.pl/p/8/f/43165.jpg