Moniu- ja znów na odwrót. Na kolacje mam więcej jak na śniadanie, ale inaczej nie mogę...po obiedzie cały czas mam ochotę coś przegryść :(. Dziś niestety poległam i zjadłam kawałek arbuza, 4 tekturki z dżemem i trochę płatków :(
Wersja do druku
Moniu- ja znów na odwrót. Na kolacje mam więcej jak na śniadanie, ale inaczej nie mogę...po obiedzie cały czas mam ochotę coś przegryść :(. Dziś niestety poległam i zjadłam kawałek arbuza, 4 tekturki z dżemem i trochę płatków :(
ok, menu na dziś przewiduje spory obiad 8) w sensie kaloryczności, nie ilości
śniadanie:
1 kromka ciemnego chleba -89
serek włoszczowa -17
wędlina drobiowa-25
kawa z mlekiem -28
pomidor -17
2 rzodkiewki -6
papryka -8
w sumie: 190
obiad:
mielone-240
2 ziemniaki -186
mizeria -40?
w sumie:446
kolacja:
1 kromka ciemnego chleba -89
wędlina drobiowa -25
pomidor-17
w sumie:131
przegryzki:
jogurt Jogobella 250g (na cały dzień) -225
całość: 992
Taki mam plan i zamierzam sie go trzymać :wink:
Zobaczymy jak będzie...ide na śniadanie bo juz w brzuszku ssie!
powodzenia!
Moniu- ja też będe miała kaloryczny obiad (lasagne) więc na kolacje też będe musiała sobie odpuścić czegoś duzego...