-
Dziewczyny dzisiaj z mojego biegania nici :( Koleżanka nawaliła a samej mi sie niechce :(
Pomysleć,ze nawet specjalnie na te biegi kupiłam sobie fajniusie spodenki dresowe :) prawdopodobnie jednak od srody to juz na 100% bedziemy biegać :D
Poćwiczyłam jednak sporo ,bo ok.40 min. :D i zaliczyłam 2 godzinny spacerek z moim szkrabikiem :D
We wrocku tez jest bardzo mroźno ale słonecznie :D
pozdr ania
-
Cześ co do biegania to może dobry sposób ale ja niestety go nie cierpie. Moją uluibioną formą ruchu jest taniec i areobik rowerek czasem też może być. Ostatnio znalazłam klub gdzie są zajęcia z tańca i areobiku. Trochę szkoda kasy ale może to mnie bardziej zmobilizuje. Teraz jestem na urlopie więc sporo ćwiczę. Niestety przy wadze 70 kg nie ma się za sapecjalnej kondycji. Działam już od 2 tygodni,niestety nie mam wagi pod ręką i ciekawa jestem czy coś się ruszyło. Jak ma się za dużo czasu to głupotki chodzą po głowie a to człowiek by ciacho zjadł a to może małe piwko. W moim mieście też koszmarnie zimno ale udało mi się wyciągnąć męża na spacer ( szybki ). Moje nogi to odczuły.
-
Kurpianko bieganie tez nie jest moim ulubionym sportem ale postaram sie je polubic :)
Jesli chodzi o nadmiar czasu to faktycznie nie jest on sprzymierzencem odchudzania :( Ja siedze z moim16 miesiecznym synkiem w domu i niby sporo czasu trzeba mu poswiecac ale i tak jest czas na grzeszki i myslenie o zarełku :)
Z utesknieniem czekam na wiosne kiedy to wieksza cześc dnia bedziemy spedzać na spacerkach :)
-
Całkowicie cię rozumiem troszeczkę dla maluszka trochę dla ciebie. Ja Przerzuciłam się na marchewkę. Twoje dzieciątko od najmłodszych lat będzie miło dobre wzorce, jak się zdrowo i racjonalnie odrzywiać :D . Niestety dzieci dopiero przede mną pomimo wieku :lol:. Czasami myślę że bez sensu się odchudzm skoro za rok planujemy własnego szkraba. Przy ciąży strasznie się tyje i co znowu katorga. Najgorzej wrucić do kondycji.
Pozdrawiam
-
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...2d5/weight.png
Nareszcie się udało wstawić suwaczek. mój jedyny dzisiejszy sukces.
-
Kurpianko jesli za rok planujesz babelka to gratuluje decyzji :) nie ma nic piekniejszego niz taki szkrabik w domku :D
Odchudzanie w tym momencie jest jaknajbardziej sensowne bo jakbyś teraz problem zbagatelizowała to póxniej jeszcze wiecej by było do zrzucenia :)
Ja jak zaszłam w ciazy wazyłam 67 kg a jak szłam rodzic to 83 :shock: Jakbym sie wczesniej odchudziła i przed ciaża wazyła np.58 to nawet te 16 kg niebyłoby tak duzo :D
Jedyne pocieszenie ,ze były to najsłodsze kilosiki w moim zyciu i czułam sie w nich super :D
Ja dzisiejsze ćwiczonka mam juz za soba i jest ok :)
Dzisiaj poraz kolejny schowałam wage wysoko wysoko ,bo strasznie mnie ona irytuje :( obsesyjnie sie waże a kilosków nie ubywa :(
Od dzisija równiez wykluczyłąm z mojej dietki weglowodany i staram sie plazować :)
A tak wogóle to strasznie mi smutno ,bo mój synek ma goraczke ,brak apetytu, jest strasznie marudny ,bo wychodzą mu kolejne ząbki :( Cierpi moje maleństwo a ja razem z nim :(
-
Nie warto się ważyć tak często to tylko zniechęca. Co dwa tygodnie weź do ręki centymetr i gwarantuje że będziesz widziała efekty.
Ćwiczenia właśnie przede mną siedzę w "mundurku" i jeszcze tylko jeden pościk napisze i do dzieła. Naj gorzej to mi odejść od neta.
Co do synusia i jego wychodzących ząbków, to wiem że są maści łagodzące. Tak w ogóle to jeszcze tylko troszkę i będzie miał to za sobą. Mamy chrześnicę 2 letnią i można powiedzieć że też to przechodziliśmy.
Do góry głowa daj niuniowi wielkiego buziaka.
-
Nie warto się ważyć tak często to tylko zniechęca. Co dwa tygodnie weź do ręki centymetr i gwarantuje że będziesz widziała efekty.
Ćwiczenia właśnie przede mną siedzę w "mundurku" i jeszcze tylko jeden pościk napisze i do dzieła. Naj gorzej to mi odejść od neta.
Co do synusia i jego wychodzących ząbków, to wiem że są maści łagodzące. Tak w ogóle to jeszcze tylko troszkę i będzie miał to za sobą. Mamy chrześnicę 2 letnią i można powiedzieć że też to przechodziliśmy.
Do góry głowa daj niuniowi wielkiego buziaka.
-
Ja na szczęście nie mam obsesji na punkcie ważenia się.
Biedny maluszek :cry: Trzymajcie się oboje :*
-
Byłam dzisiaj z moim szkrabikiem u lekarza,bo nocke mielismy fatalną :( Mały ma zapalenie dziąsełek :( Teraz sobie odsypia nocke wiec teoretycznie powinnam poćwiczyc ale...niestety nie dam rady,bo podobnie jak on jestem wykończona i niewyspana :( no i poraz kolejny muszę odłożć bieganie buu..
Prosze o rozgrzeszenie :)
Dietkowo oczywiscie wszystko ok,bo jak tu jeść skoro mój kochany szkrabik tak cierpi :(