Dziewczyny dziekuje za odwiedzinki
nawet nie macie pojecia jak mi sie ciezko odchudza kiedy tu nie zagladam Wczoraj nie byłam w stanie dostac sie do kompa ,bo mąz był w domu wiec same rozumiecie
Ja cały czas sobie dietkuje ale robie sie bardzo niecierpliwa ,bo te kilogramy tak powoli lecą
Dzisiaj wnerwiłam sie przeokrutnie ,bo weszłam na wage a tu 70
Moja mobilzacja coraz bardziej słąbnie i poraz kolejny zmieniłam taktyke wróciłam na samego 1000 ,bo juz mnie wkurza to SB i jestem zdeko rozczarowana rok temu na nim tak pieknie te kilogramy leciały a teraz guzik

Hanko mój szkarbik jest juz prawie zdrowy jutro ide z nim do kontroli .Od wczoraj jednak juz spacerkujemy i jest super tzn.dzisiaj mielismy bardzo krótki spacer bo ok.20 min.gdyż Domis siadł w kałuzy i miał całe mokre portki Teraz spi ale jak wsatnie idziemy na spacerek mam nadzieje nico dłuzszy

Najmaluszku ostatni mój atak głodu zajadłam białym sekiem z jugurtem i cynamonem
miłego dnia