nie jem tak duzo w sumie,
na sniadanie jem najczęsciej chlebec CHABER (inna WASA ale ten mi bardziej smakuje)z serkiem lub chudą szynką z indyka, dzis na snaidanie zjadłam paróweczki odtłuszczone z 2 kromkami pieczywa CHABER, ale czasem nie jem sniadan bo nie chce mi sie
na obiad jem zazwyczaj paróweczki, jajka (omlecik, jajecznica) no i te kromeczki CHABER, kiedys jadałam warzywa na petelnie itp ale yteraz starczą mi kanapeczki i jajka, czsem jakies mięsko, na kolacje tez kanapeczki, czsem zdarza sie rybka, dzis zjadła krokieta i ide robic kuskus z jakie, je owoce, pine herbatki sli figura, ne narzeka na diete, je to co lubie i w takich ilosciach jaką potrzeba, i jem to co mam ochote choc czasem przydało by sie urozmaicenia ale brak pomysłów, ostatnio jadłam gołąbki, namowie mame tyeraz na piecoznego kurczaka, i zaczne jesc kasze na obiad
skacze na skakance, ostatnio bardzo duzo chodze na basen, super sprawa

czasem skusze sie na łyzeczke dzemu, czasem jadam jogurciki rózne, czasem jakaś sałatka ale najczęsciej nie che mi sie ich robic albo niemam na nie apetytu, zlikwidowałam tosty ktore ardzo lubie ale miałam wrazenie ze od nich waga stanęła, hm
jadam CZSEM wafelki ryzowe, czasem pije pepsi light bo to mó nałog

jak cos mi sie przypomni dopisze