Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 22

Wątek: Wygrałam! Zaakceptowałam samą siebie!

Mieszany widok

  1. #1
    Guest

    Domyślnie

    Dziękuje Wszystkim za zainteresowaniem się moim wątkiem. Następne rzeczy w życia wzięte. Więc cóż tym razem? oczywiście gazety to wypromowały a jakże co innego chodzi mi szczegółowo o solarium dwie moje koleżanki z klasy by być na "topie" chodzą na solarium by być "piękniejsze" ale nie pomyślały o czymś co nie piszą w ich super gazetkach, że solarium niszczy skóre jak nic innego... to jest kropla w morzu... Jak można zmienić przekonanie polskich nastolatek że mając 12 lat nie jesteś kobietą (to co się dzisiaj zwyczajnie przypadkowo naczytałam na [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] czy jakoś tak to przechodzi ludzkie pojęcie! 11 latka już dawno nie jest dziewicą albo posty znowu dziewczyny w tym samym wieku o depilacjach i innych rzeczach typu pocałunki itp. Niedługo 6 latki będą myśleć o depilacji i seksie bo mówmy sobie szczerze: do tego ten świat zmierza. Mój 18 letni brat podsumował 90% dziewczyn ze swojej klasy ostatnio "Im to tylko kwiatki w głowie" interpretacja dowolna ale każdy wie o co chodzi :]
    Ja napisze od siebie : Ten świat robi się materialistyczny - kto ma więcej kasy, kto jest ładniejszy, a gdzie tu uczucia? rozmowa? pomoc ? czy inne rzeczy. To zanika... świat zanika...

  2. #2
    Guest

    Domyślnie

    Dziękuje Wszystkim za zainteresowaniem się moim wątkiem. Następne rzeczy w życia wzięte. Więc cóż tym razem? oczywiście gazety to wypromowały a jakże co innego chodzi mi szczegółowo o solarium dwie moje koleżanki z klasy by być na "topie" chodzą na solarium by być "piękniejsze" ale nie pomyślały o czymś co nie piszą w ich super gazetkach, że solarium niszczy skóre jak nic innego... to jest kropla w morzu... Jak można zmienić przekonanie polskich nastolatek że mając 12 lat nie jesteś kobietą (to co się dzisiaj zwyczajnie przypadkowo naczytałam na [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] czy jakoś tak to przechodzi ludzkie pojęcie! 11 latka już dawno nie jest dziewicą albo posty znowu dziewczyny w tym samym wieku o depilacjach i innych rzeczach typu pocałunki itp. Niedługo 6 latki będą myśleć o depilacji i seksie bo mówmy sobie szczerze: do tego ten świat zmierza. Mój 18 letni brat podsumował 90% dziewczyn ze swojej klasy ostatnio "Im to tylko kwiatki w głowie" interpretacja dowolna ale każdy wie o co chodzi :]
    Ja napisze od siebie : Ten świat robi się materialistyczny - kto ma więcej kasy, kto jest ładniejszy, a gdzie tu uczucia? rozmowa? pomoc ? czy inne rzeczy. To zanika... świat zanika...

  3. #3
    dodziaaa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hmmm... zgadzam sie z Toba kingakk z tym tylko, ze my jestesmy tylko pionkami w tej grze, nic nie mozemy. Wplynac na takie postarzające się 12-latki mogą tylko i wyłacznie rodzice, chociaz to tez nie zawsze. A własnie rodzice, autorytety... W dzisiajszych czasach coraz mniej sie o tym mowi slyszy. Rzadko kto mowi o tym, ze ma jakis autorytet, ze ktos jest dla niego baaardzo wazny, na kim sie wzoruje, kogos słucha, z kim sie w 100% zgadza, wszczegolnosci u mlodziezy. Dawniej, w pokoleniu naszych rodziców, nie było mowy o odzywkach typu "spadaj", "nie interesuj się" w stusunkow do rodzicow, a teraz... HAHAHA... U osob w wieku dorastania oraz młodszych, taki sposob prowadzenia rozmowy jest na porzadku dziennym a rodzice sobie na to pozwalaja, nie raz jednak poprostu sobie z tym nie radza!!! Nie uwazam jednak, ze wszyscy tacy sa, bo jest takze szerokie grono, ktore mimo wszystko widzi w swoich rodzicach autorytet, ale niestety coraz bardziej sie to zmienia... na gorsze!!! Ale pozostanie w tym swiecie, sławy i pieniądza sobą, kims naturalnym, mającym wzory autorytety jest bardzo wazne. Nie mozemy zatracic sie w tej beznadziejnosci!!! Musimy walczyc o swoje!!! Tyle...
    Pozdrofki

  4. #4
    Maricia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-12-2005
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    3,461

    Domyślnie

    Wczoraj ogladałam taki fajny program na 2 przez przypadek. Dzieci od 5 do 14lat dostały 4 zdjecia - dziecka grubego, dziecko chorego, dziecka normalnego i jeszcze jakiegos dziecka. Zapytani "z którym dzieckiem nie chceili by się bawić?" odpowiedzieli "z grubym". A pytane CZEMU odpowiadają bo jest grube i brzydkie...telewiza, gazety, moda dała nam ideał "czym chudsza tym lepsza"
    lipiec 2008 84,7 luty 2009 68,8 marzec 72 16 kwiecień 69,9 14 sierpnia 77kg 16 sierpnia 75,4kg

    W poszukiwaniu samej siebie... - Strona 251 - Grupy Wsparcia Dieta.pl

  5. #5
    dodziaaa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej
    Maricia ja tez ogladałam ten program i jakos wlasnie ten moment mi utkwil najbardziej w pamieci. Jak telewizja media potrafia kształtowac poglądy innych... Juz takie małe dzieci, poprze ogladanie roznych programow TV, pokazow mody i innych, dziela sobie ludzi na dobrych i zlych, fajnych i glupich. Glupi i żli to Ci, ktorzy sa grubi, natomiast fajni i dobrzy to wszyscy pozostali ludzie.
    Taka niestety jest prawda, my nie uratujemy calego swiata od takiego blednego pogladu, ale mozemy ustrzec wlasne dzieci zeby nie popadaly w taki swiatopoglad i kierowaly sie tym, jaki czlowiek jest a tym jak wyglada...
    Do nastepnego

  6. #6
    Maricia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-12-2005
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    3,461

    Domyślnie

    dodziaaa
    Myślisz, że uda Ci sie wychować dziecko bez diet i by zakceptowało samo siebie? Wątpie bo jesteś tutaj, więc się odchudzałaś albo odchudzasz.
    lipiec 2008 84,7 luty 2009 68,8 marzec 72 16 kwiecień 69,9 14 sierpnia 77kg 16 sierpnia 75,4kg

    W poszukiwaniu samej siebie... - Strona 251 - Grupy Wsparcia Dieta.pl

  7. #7
    dodziaaa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ale Maricia mi chodzi o to, zeby kształtować w naszych dzieciach nie to, by sie nie odchudzały, bo nie raz nie ma wyboru, ale to, zeby patrzyły w dno człowieka a nie oceniały go po tym , jak wygląda. Bo wlasnie taki poglad ukształtował sie u dzisiejszej młodzieży a nawet u dzieci i my nic na to nie poradzimy, jak tylko bedziemy mogli kiedyś tam wpajać swoim dzieciom jakie wartości sa dobre a jakie złe!!!
    Pozdrawiam

  8. #8
    JennyP jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Bardzo interesujaca dyskusja. W sumie to ja jako 25laka czuje sie chwilami jak 'prochno'.
    Mialam praktyki w gimnazjum 2 lata temu i wtedy po raz pierwzy uswiadomilam sobie co tam sie tak naprawde wyprawia- ' a za moich czasow...'
    Ja w 8 klasie nie myslalam o makijazu- nikt nie myslal, a dziewczyna ktora sie malowala byla dziwadlem dla innych (a po co ty sie malujesz?) I w sumie nikt sie nie malowal. Bylo to 10 lat temu. Teraz chodza wytynkowane gwiazdy z tlenionymi wlosami i tylko make-up je obchodzi. Oczom nie moglam uwierzyc

  9. #9
    Karolunia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-01-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    a ja jestem przeciwnikiem takiego podejscia ze powinno sie akceptowac samego siebie... jezeli ktos ma wady to powinien je eliminowac czy makijarzem czy dieta czy sportem.. kazdy moze byc idealny..


    I kazda kobieta czy gimnazjalistka czy dojrzala powinna dbac o siebie... wiecie co by bylo jak by wszystkie kobiety sie akceptowaly i byly wygodne ???

    kazda by chodzila w dresie albo w jakims worku i wszystkie byly by grube i zajadaly sie pizza...

    trzeba walczyc z wadami i sie nie poddawac..

  10. #10
    xixatushka69 Guest

    Domyślnie

    najciekawsze jest to, że dążymy bezmyślnie do ideału, którego nie ma. wszystkie to doskonale wiemy, ale nikt nie chce się przyznać. i nie zaprzeczajcie, bo ideału NIE MA. jest coś takiego jak subiektywizm...chyba obżarstwo dało mi na mózg...poza tym, nawet wymarzona waga nie jest wyznacznikiem szczęścia czy samoakceptacji. ma się ochote na więcej, a może jeszcze kilka kilogramów do zrzucenia? do czego to prowadzi, wiemy. nie namawiam do zaniedbywania się, ale idealizowanie i dążenie do perfekcji prowadzą do niezadowolenia, agresji, ciągłego "ulepszania się" i złego humoru. a ponuraków nikt nie lubi. owszem, wady można wyeliminować, ale niektórych wrodzonych cech nie da się pozbyć, należy je zaakceptować i zrobić z tego walory. dziękuję za uwagę.

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •