Dziś juz było dobrze 69 kg widać. jestem z siebie bardzo zadowolona, bo nie stosuje już diety, ale się pilnuję z jedzeniem. Do pracy idę ok 30 min na piechotę. Dziś znowu idę na Pilates ze starszą córką i chyba zapiszę z moimi dziećmi na aqua aerobić, który ma prowadzić moja znajoma. Cięzki to były wakacje, miałam chwile załamki, ale jest świetnie. Byłam u dietetyka z córką i od tego się zaczęło. Okazało się,że córka ma z wagą OKI ( pediatra zlecił, bo bierze leki,żeby nie przytyła), a ja za to miałam nadwagę.
No i wziełąm się za siebie. Dieta, 1200 kalorii usawiona do mojego trybu życia ( bardzo aktywny dużo pracy). CHodziłam prawie codziennie na basen na godzinę, z przerwami na urlop, skakałam z córkami na skakance, jeździłam z nimi na rolkach.

Teraz jak mi znaomi mówią,że schudłąm i to widać, to aż rosnę z dumy. Ostatnio byłam u pani dfietetyk na kontroli. Powiedziała,że cieszy się,że schudłam równo i spokojnie. Tzn ona czasem ma pacjentów, którzy w tym czasie chudną więcej, ale są ospali i niezadowoleni. A ja tryskam energią. Powiedziałą,że przymoim wzroście 171 mogę jeszcze schudnąc 2-4 kd, minimum do 65. Muszę pamiętać,że jestem grubo po trzydziestce i szybko mogę przytyć te 2, 3 kg.Ale jeśli się będę pilnować , mało pievczywa, zachowam 5 posiłków dziennie, kolacja na 3 godz. przed snem, duzo ruchu, to utrzymam wagę. No i musże pamiętać,że w czasie miesiączki moge nabac wody. Napisałam o tym wszystim, bo może komuś te rady się przydadzą.
Pozdrawiam
kammma