Jak we wrześniu 2006 zaczynałam walkę z moją otyłością to te wiadra były puste.
Jak je zobaczyłam pod pierwszymi swoimi postami to się przeraziłam.
Zastanawiałam się co będzie jak mi się nie uda.
Ale nie zlikwidowałam ich i zaczęłam "przelewać" tłuszcz ze mnie do tych wiader.
Teraz, po pół roku zmagań, one są pełne, a ja ważę o 32 kg mniej.
To jest coś niesamowitego.
Inaczej wyglądam, inaczej sie czuję
i cała moja garderoba została wymieniona.
Rzeczy sprzed pół roku nie nadają się nawet do zwężania.
Jeśli chcę coś wykorzystać to pruję, kroję i szyję od nowa.
A tłuszcz niech sobie zastyga w tych wiadrach.
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Zakładki