Mam trochę anemii, ale nic specjalnie groźnego. Biorę zastrzyki z witaminy B12 i zażywam kwas foliowy.
Wersja do druku
Mam trochę anemii, ale nic specjalnie groźnego. Biorę zastrzyki z witaminy B12 i zażywam kwas foliowy.
Długi marsz, rozpoczęty 7 sierpnia 2015 r. Pierwsze 20 kg w ciągu 16 miesięcy, potem reszta.
Wygląda na to, że dziś osiągnąłem swój cel. Nie przyszło mi to z trudnością. Przez kilka lat (od 1 sierpnia 2015) żołądek mi się skurczył i nie mam poczucia głodu.
Leszek 42 to mój drugi nick. Dziś osiągnąłem 70.2 kg. Tyle miałem jako 15 latek. Dziś mam 77.
Teraz mam 69,4 kg. Chcę stracić jeszcze 3 kg, ale to dość trudne.
Po rożnych perturbacjach związanych ze Świętami mam 69,5 kg. Nieźle, ale daleko jeszcze do zamierzonej wagi.
Dziś mija równo 5 lat od rozpoczęcia odchudzania. 8 sierpnia 2015 ważyłem 96,5 kg, obecnie 69,5 kg przy wznoście 170 cm. Przez ostatnie 2 lata właściwie się nie odchudzam, koryguję tylko np. nadmierny wzrost wagi po świętach. Jem właściwie wszystko, ale unikam potraw smażonych, tłuszczu i potraw typu pierogi. Jeśli już, to gotowane, nie smażone. Przy moim wybitnie dobrym metabolizmie straciłbym więcej, ale gubi mnie umiłowanie słodyczy. Choć jestem już stary, nie mam cukrzycy i korzystam z tego. Mówią, że po 5 latach odchudzania jo-jo już nie grozi. Może i tak, czuję, że mój żołądek się skurczył i nie pozwala na opychanie się. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę sukcesu. Powoli, ale na trwałe.
Po kilku dniach przymusowej diety ok. 1350 kcal moja waga nagle spadła na 68,1 kg.
A dziś mam już 67,8 kg. Oby tak dalej, to dojdę do zamierzonej wagi i BMI 23.
Idzie szybko. Dziś mam 67,2 kg. Już niecały kilogram do celu.