-
Witaj Hindi !!
U mnie tak samo . Jak dostanę smaku na słodkie to po niczym nie przechodzi i strasznie mnie ciągnie. Tam chyba dodaja jakiś narkotyk :evil: :evil: To jest chyba niemożliwe , żeby mieć takie smaki :shock: :shock:
Widzę ,że nie jestem osamotniona w moim głodzie :(
Ale przyrzekam z ręką na sercu ,że od jutra ........ :wink:
Pozdrawiam serdecznie :D Magda
-
ehhhhh kochane dziewczyny
To ja też .... od jutra :lol: :D :D :D :D
Buziaki H
-
Oj dziewczynki :P gdzies czytałam ze nie mowi sie od jutra tylko od teraz , danej chwili :P
ale mozna i od jutra :) 8)
-
Tak , tak Vanilko w pełni masz rację , napisałam jednak , że zacznę od jutra chyba trochę kokieteryjnie, gdyż wczorajszy dzionek i tak nalezał do straconych a jutro.... jest przecież takie odlegle i zawiera w sobie wielkie pokłady róznorakich planów i nadziei z nimi związanych :lol:
No i jest już to jutro i na szczęście jak na razie łakomstwo zostało poskromione :lol: :lol:
No i ciiiiiiii ..forum w końcu normalnie działa :wink: :lol:
Buziaczki H
-
Oj ja zawsze zaczynałam od poniedziałku :D Z takim efektem jak widać. Dlatego nie polecam, jednak lepiej od teraz:)
-
Witaj Hindi :P
Twoj pomysl z wynoszeniem ciasta w celu utuczenia szczuplutkich kolezanek jest swietny...w nastepne swieta chyba tez bede wynosic slodycze na uczelnie i obdarowywac innych :P Tak przy okazji dobrze ze Swiat nie jest duzo i stosunkowo krotko trwaja :wink:
A po swietach to wiadomo ze trzeba sie troche przystosowac do normalnego odchudzonego trybu...ja juz dotarlam na wlasciwa droge no i jak widze po ostatnim poscie ty rowniez....trzymaj sie cieplutko Hindi i gub ladnie kilogramki na lato :P
Pozdrawiam!
S.
-
Hallo Pani Prezes! Skreślamy słowa "od jutra" z naszych słowników!
Wiem... wiem to niełatwe , ale tak musimy zrobić bo te słowa spowodują , że będziemy wyglądać tak jak na zdjęciu , które Stopcia kiedyś umieściła.
Buziaczki!
-
Tak właśnie zrobimy, a właściwie tak już właśnie Balbinko robimy :lol: :D
Jutro zostawimy cieniasom. W końcu MY jesteśmy świetne już dzisiaj :lol: :lol: :D :D :D a może nawet byłyśmy już wczoraj hiii hhiiiii
Wróciłam z pracy, poplotkowałam z koleżanką zaglądam sobie na forum, bo ciekawa jestem co słychać? Zaraz rzucam się w wir sprzątania , gotowania i pakowania , gdyż jak zwykle jedziemy sobie na łonko natury :lol: :lol: :lol:
Pogoda jest piękna, tak więc mam nadzieję na odrobinę hamakowego lenistwa :D i oczywiscie rowerowgo szaleństwa. Po ostatniej jeździe pupsko moje wielkie bolało mnie okrutnie . Nie mam wprawdzie masochistycznych zapędów, ale już dzisiaj wiem, że znowu będzie bolało i bardzo się z tego cieszę. Moze z tym bardzo w ferworze pisania mocno przesadziłam :wink: ale niech juz tak zostanie 8) .
Słodycze do pracy wyniosłam, tak więc nic już nie wodzi mnie na pokuszenie :lol: ... chyba nic ... oprócz mojego męża oczywiście , ktory wodzi mnie na pokuszenie zawsze i niemalże wszędzie hiii :lol:
Ruszam jeszcze do Was kochane dziewczyny .
Do zobaczenia w poniedziałek :wink:
Buziaki H
-
"Słodycze do pracy wyniosłam, tak więc nic już nie wodzi mnie na pokuszenie ... chyba nic ... oprócz mojego męża oczywiście hiii "
Tylko czasem meza do pracy nie wynies :)))
Zycze super odpoczynku no i szalenstwa rowerowego rowniez tylko zeby ta bolaca pupa troche Ci odpuscila :P
-
Eee, no mąż niech Cię wodzi na pokuszenie, takie pokuszenie nie tuczy, a zaryzykowałabym twierdzenie, że wręcz przeciwnie :)
Ależ z Ciebie dobra koleżanka, dzięki Tobie te biedne chudzielce w pracy nie wyginą z głodu :)
Ściskam i życzę wspaniałego wypoczynku na łonie natury :D