-
Witam współdietowiczki:)
Chyba zaczynam popadać w skrajność... dzisiaj jest pierwszy dzień od jakiegoś czasu kiedy nie mam czasu na codzienną dawkę ruchu i normalnie jest mi źle. Ech.. chyba przesadzam :?
hindi65 - święta na szczęście już minęly, więc można bez pokus realizować dalszą dietę. Święta, wiadomo, nie są najlepszą porą na odchudzanie. Do następnych świąt będziesz już taka laska, że ho ho, i żadne diety nie będą Ci potrzebne:)
dorciu :) - ale się uśmiałam czytając Twój post:) Dobrze, że zostawiłaś królika w spokoju, dużo masz jeszcze tych "zwierzaków"? Może niech dzieciaki zjedzą wszystkie nie będzie Cię kusiło :lol: Jeju, ja bym chyba nie wytrzymała. Silna wola to to czego mi brakuje. Dzisiaj śniły mi się pierogi ruskie, wracając z pracy robiłam zakupy i ostatniem sił powstrzymałam się aby nie kupić odgrzewanych pierogów :?
Klubowiczko - bądź dzielna i nie daj się babce, żeby nie wiem jak na Ciebie patrzyła :lol:
Ja na szczęście święta spędziłam u rodziców i nie dałam sobie nic zapakować do domu. Mój mąż trochę na tym ucierpiał, ale z drugiej stronie wie, że mam słabą wolę i wiele z jego smakołyków nie uchowałoby się przed takim łasuchem jak ja.
Forum szaleje i wkurza mnie to. Na wszelki wypadek każdą wiadomość zapisuję przed wysłaniem i wklejam na nowo :?
Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam gorąco:)
-
Witam !!
U mnie też jest tak w domku .Jak wiem ,że mam pochowane czekoladki w szafkach, to będę tak długo krążyć , aż spróbuję chociaż troszeczkę .Jak nie ma nic , to nawet mi na myśl nie przyjdzie jakiś smak do słodkiego.
Musiałabym chyba wszystko wyrzucić, ale przy dzieciach sie nie da. Maja w pokoju pochowane słodycze ze świąt, to jak im wytłumaczę ,że trzeba je wrzucic do kosza. Nie da się tak zrobić. No, a mnie dalej kuszą :evil:
Muszę się przyznać , że barkuje mi samodyscypilny i konsekwencji :oops:
Pozdrawiam serdecznie :D Magda
-
Dzięki Magdusiu za odwiedzinki u mnie. :lol:
Dawno Cię nie było , ale widzę , że doskonale Ci idzie, bardzo się cieszę , postaram się wziąć z Ciebie przykład w dziedzinie ćwiczeń , bo z tym u mnie zawsze było kiepsko...
pa :!:
-
Kochana Dorciu nie bierz ze mnie przykladu do końća, bo wczoraj zaliczyłam "wielką wtopę"..
Postanowiłam wybrać się na rozpoznanie do miejscowego klubu aerobiku. Czekałam na prowadzącą zajęcia a w między czasie zaczęły się schodzić babki, które chodzą na te zajęcia. Kurczę, jak zobaczyłam te wszytskie szczuplaski w strojach fitness to normalnie zrobiło mi się wstyd. Babka przyszła chwilę później, popatrzyła na mnie i zapytała czy kiedykolwiek ćwiczyłam, bo na tych zajęciach jest bardzo szybkie tempo. Nie wiem dlaczego, ale ogarnął mnie cykor i poszłam sobie stamtąm.
Pokonałam wstyd przed basenem, obawę że dorwie mnie Green Peace ale nie mogę się przemóc, aby pójść na ten cholerny aerobik. Przy tych szczuplaskach czuję się jak smok :oops:
No dobrze koniec marudzenia, teraz dobra wiadomość. Wczoraj waga wskazała 104 kg, co oznacza że do 99 brakuję tylko (aż?) 5 kg :D
Druga dobra wiadomość: odkryłam w moim mieście inne zajęcia z aerobiku i pójdę wieczorem zrobić wywiad.
Na poprawę humoru i wizerunku omaluję sobie rzęsy, żeby było widać, że nie smok a smoczyca jestem :D
Pozdrawiam:)
-
Witam !!
Nie przejmuj się tymi chudymi laskami, robią się ważne jakie to one wysportowane :wink:
My też niedługo bedziemy super laski i będziemy na nie patrzeć z góry. Ja osobiście nie lubię aerobiku. Chodziłam kiedyś na siłownię i to przez dwa lata. Podczas ciąży i po urodzeniu dziecka już tam nie wróciłam. Odpowiadało mi to bardzo. Zreszta też byłam wtedy o wiele szczuplejsza.
Ale to stare czasy ... :?
Teraz staram sie ćwiczyć w domu . Dzieci nie pozwalaja mi na wyjścia na takie przyjemności na zewnątrz. Chciałabym sobie jeszcze kupić rower i jeździć po okolicy. :)
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za znalezienie odpowiednich zajęć. Może na tych drugich zebrały się te szczuplejsze inaczej . Powodzenia Magda
-
Droga Magdo, chwilę tu do ciebie nie zaglądałam, ale widze że ci nieźle idzie.
Gratuluję straconych pierwszych kilosików :!: :!: :!:
Smoki to piękne zwierzęta. Moje ulubione mityczne stworzenia. Nie ma nic bardziej szlachetnego, mądrego i upartego. Silne to to umysłowo i fizycznie. Krwiożercze również.Trzeba brać przykład.
http://img20.imageshack.us/img20/1865/dragon6hf.jpg
Więc co? Pierś do przodu, uśmieszek na wargach (jak na załączonym obrazku) i do dzieła. Trzeba być twardym jak szkot a nie mietkim jak ninja. Laskami się nie przejmuj, ty schudnąc możesz i to zrobisz. A im rozumu nie przybędzie.
Pozdrawiam
Morr
-
Dziękuję Wam Magdy :D
Macie rację, nie przejmować się, pierś do przodu, uśmiech na twarzy, bo przecież to wszystko robię dla siebie.
Morr piękny smok, czyżby Twojej ręki?:) Nie zdziwiłabym się, bo jakoś tak mi do Ciebie pasuje:)
Kończę pracę i idę do tego klubu. Relację zdam wieczorem.
Pozdrawiam Was:)
-
Witaj Magdo :lol:
Zagladam do Ciebie i aż mi się buzia śmieje , pożegnałaś juz tyle kilosków :lol:
bbrrraaaaaaaawwwwwooooooo :lol: :lol: :D
Trzymam kciuki za kolejne i na rowerek w czasie weekendu wsiądę na pewno
Buziaki H utuczona z powrotem :oops: :P
-
No i jestem... znów:)
Byłam w drugim klubie i tutaj zupełnie odmienne wrażenia. Nie dość że babka prowadząca zajęcia zachowała się profesjonalnie i zrobiła ogólny wywiad na temat stanu mojego zdrowia i kondycji, zaproponowała na początek słabszą grubę treningową, to jeszcze dodała, aby przyjść w wygodnym stroju bo tutaj nie ma żadnej rewii mody. I to mi się podoba. Zaczynam w czwartek :wink:
Dzisiaj mija 3 tydzień mojego odchudzania. Bilans - ubyło 7 kg. Chciałam zrobić podsumowanie po miesiącu, ale obawiam się, że długi weekend popsuje mi statystykę:(
Ale będę twarda i nie dam się :)
-
7 Kilosów!!! To pięknie !!!! No widzisz. Nie taki zły fitness jakim go malują, dobrze że babeczka wykazała się zdrowym rozsądkiem i zrobiła z tobą wywiad, a nie zniechęciła. Takie kobity to skarb grubaskowy. Kiedy ja trafiłam w zeszłym roku na fitness nie miałam tyle szczęścia. Instruktorka po wywiadzie wrzuciła mnie na "super grupę" szczupłych lasek Fat Burningu, gdzie po 20 minutach miałam mroczki przed oczami. Po zajęciach powiedziała mi że z taką nadwagą to ona niewiele może mi pomóc i ze tylko kompleksów ja się w klubie nabawić mogę... Wiem że źle trafiłam i ze takie miejsca należy omijać szerokim łukiem, ale na fitness już nie pójdę z tego względu.
Co do grafiki smoka, to niestety nie mój. Aż tak dobrze nie rysuję. Ale jest piękny. Dziś w ramach dobrego humorku wklejam ci kolejnego. Tę grafikę też lubię. Zawsze się zastanawaima kto na nij kogo uwiódł :twisted: :twisted:
http://img143.imageshack.us/img143/2...y1kopia6ui.jpg
Pozdrawiam
Morr