Jestescie KOCHANIUTKIE ,ze do mnie tutaj zagladacie,wspieracie!!!!!!!

Wczoraj mialam zly dzien jesli chodzí o dietowanie,oj zly i to bardzO!!!!!

Niespodziewanie odwiedzila mnie przejazdem rodzinka,wczoraj przyjechali i przed chwila odjechali,ale kalorii po nich zostalo....
Kuzynka przywiozla pyszne ciasta wlasnej roboty,dobre wedlinki (i to wszystko wlasne wyroby) i kazala mi probowac,nie chciala sluchac,ze dietkuje ....
A ja szybko oczywiscie uleglam widzac ciasto biszkoptowe z galaretka i truskawkami,kabanosiki,kaszanaczeke.... Potem wypilismy 2 winka (no,ale na 4 osoby sie rozlozylo to)

Dlatego dzisiaj mam wyrzuty,bo waga znowu 84 (ale nie zmieniam suwaka!) i zaczynam
dzisiaj znowu DIETE kAPUSCIANA!!!
7 dni trwa tylko,ale mi ta zupka smakuje (jestem szczesciara chyba!?,bo kazdy przeklina ta zupke!)

Trzymajcie kciuki,bede opisywac kazdy dzien!!!!


Dzisiaj DZIEN PIERWSZY:

-zupka do woli
-wszystkie owoce oprocz bananow


[/img]