Czescmam na imię Magda i mam 21 lat: )moja walka z kilogramami trwa juz ponad 5 lat ( no i niestety zawsze wygrywają kilogramy). Własnie zakonczyłam sesje, rozpoczęłam wakacje i postanowiłam raz na zawsze zlikwidować nadmiar kalorii .Od 5 dni jestem na diecie kopenhadzkiej i muszę powiedzieć, żę jest bardzo dobrze. Zanim ją rozpoczęłam wydawało mi się, że będą to prawdziwe katusze, ale naszczeście nie jest źle. Nagorszy był pierwszy dzień teraz jest dobrze i mam nadzije, że wytrwam. Poźniej chciałbym przejść na diete 1000kcal. Do dzisiaj nawet systematycznie ćwiczyła. Niestety dziś biegając cos mi w kolanie przeskoczyło i moją nóżka jest unieruchjomiona na dwa tygodnie ale jak tylko bede mogła to na nowo zacznę cwiczyć i biegacDzieki tej diecie kopenhadzkiej cos zrozumiałm. Dotychczas stosowałm diety raczej oparte o wartości kaloryczne i o to co lubię jescale między posiłkami podjadałam . Podjadałm bo nie miałam jasno określonej diety, tworzyłam jadłospis z dnia na dzień i nigdzie go nie zapisywałam Teraz bedąc na d. kopenhadzkiej mam jasno napisane co mogę jeść i kiedy.Rygorystycznie trzymam się tego co mogę jeść i nie podjadam między posiłkami . Wczoraj nawet robiłam dla znajonych spagetti i nawet nie skoszkowałamjestem z siebie dumnaMAM NADZIJE, ŻE WYTRWAMTtrzyama kciuki za wszystkich walczących z niepotrzebnymi kilogramamipozdrawaimpapa