-
Witaj Agnieszko, dziekuje za odwiedziny u mnie :D
W wolnej chwili nadrobie caly Twoj watek, ale z tego co juz widze to bardzo ladnie Ci idzie, piekna osemka u Ciebie gosci :D
Niestety nie wiem ile maja kalorii takie wafle ale moze nie jedz ich dopoki sie nie dowiesz...
-
Właśnie byłam troszkę na rowerku...:):):) Co prawda tylko troszkę,ale zawsze to już coś:)
Buźka!
-
Oj zazdroszczę tego rowerka....mój juz na mnie czeka :wink: i juz za cały tydzień będzie miał mnie dość :D
U mnie dziś tylko chodzony był :wink: a właściwie to biegany...czasami przydaje się taka zdolność szybkiego chodzenia...i załatwic mozna wszystko w krótszym czasie i kaloryje lecą :wink:
A swoja drogą to jutro zapowiada się podobnie :D więc znowu będzie troche ruchu :wink:
A co do zdjęcia...kochana toż Ty na jakąś fotomodelkę możesz iść....taki uśmiech...jak juz dojdziesz do wymarzonej wagi to już wogóle nie opędzisz się od przystojniaków :wink:
będzie ich więcej i więcej :D
A babcie masz super :!: Moje też się starają,ale teraz czeka je kolejne szkolenie :wink: Wiesz jak przestałam jeść czerwone mięso to babcia już sobie zapamiętała i zawsze robi specjalnie dla mnie kurczaczka..mimo,że juz od czasu do czasu je jadam(ale schabowczaka z wieprzowinki nie przełknę :roll: )
Także nic nie moż Cie zatrzymać i juz niedługo będziesz świętowała dojście do mety :D
Trzym się i jak to mówi moja przyjaciółka..."i nie puszczaj" :wink:
Buziolki
-
Właśnie to wyczytałam na necie-główne reakcje organizmu podczas odchudzania:
1. Lekki spadek wagi. Przy ograniczeniu pokarmu i spożywaniu większej ilości warzyw, przyspieszających perystaltykę jelit, przewód pokarmowy jest prawie pusty, co natychmiast odzwierciedla waga.
2. Waga nie zmienia się. Stosujesz dietę ale masa ciała nie zmienia się. W tym czasie organizm chroni jeszcze zmagazynowany tłuszcz.
3. Lekki spadek wagi. Organizm rozpoczął czerpać zapasy z tkanki tłuszczowej.
4. Waga znów się nie zmienia. Uruchomienie mechanizmów obronnych organizmu. Oszczędne spalanie energii.
5. Nagły spadek wagi. Organizm przystosował się do nowych warunków czerpiąc energię z zapasów.
6. Waga nie zmienia się. Organizm przestawia się na jeszcze oszczędniejsze gospodarowanie energią.
7. Waga stoi w miejscu. Przyzwyczajanie organizmu do aktualnej wagi.
8. Nagły spadek wagi. Organizm korzysta jednak ze zgromadzonej energii w tkance tłuszczowej.
9. Waga nie zmienia się. Organizm przyzwyczaił się do nowej wagi. Zaakceptował zmniejszone zapasy energii.
Może komuś to się przyda...:)Szkoda,że nie ma nic o zwiększonym apetycie...
Polly!Dziękuję za odwiedzinki:)Oj słodzisz Ty mi kochana;)Ale-skoro słodkości odstawione to tyle mojego;)
A babcia to super 'wynalazek' Pana Boga:)!Uwielbiam moje babcie:)Dzidzio też jest super:)
Buźka!!!
-
Wyczytałam gdzieś na forum,że jakiś mały spadek tu był?Agniesiu,oby tak dalej.Najważniejsze jest nie ile,ale w którą stronę!
Buźka!!!
-
fajna ta twoja lista reakcji organizmu na odchudzanie, zastanawiam sie na którym etapie sam jestem - mam nadzieje ze przeskoczylem juz do 3 ;)
Pozdrawiam i czekam na jakies ruchy twojego suwaczka;)
Ps.
A co do Pana Boga i jego wynalazków to Babcia faktycznie mu wyszła, przynajmniej w teorii, bo niestety niektóre Babcie mają problemy z wejsciem w swoją role.
-
Witam wszystkich w kolejnym dniu dietkowania:)
To będzie piękny dzień:) Śniadanko jak zwykle-2 kromeczki chlebka wasa z bialym serkiem..na obiad bedzie makaron(dopiero drugi raz na diecie po niego siegam)i sałatka( kalafior, fasolka, pomidorek,jajko,jogurt)
Ale nie tym dziś żyję:) Idę wieczorkiem z moim Przyjacielem do kina:)Do takiego starego, z 'duszą'..nie to co te nowe wielkie kina..idziemy na jasminum-podobno fajny film:)A potem..czeka nas jeszcze cudny spacerek:)Lubię takie dni jak dziś:)
-
Aha-zapomiałam Wam powiedzieć,że mieliśmy dziś rodzinne ważenie no i...skusiłam się i też stanęłam..ale tylko dlatego,że wczoraj miałam pewne problemy żołądkowe i ciekawość zwyciężyła:) Jest 87,9kg:)Fajne:)PA
-
Agnieszko przeczytalam gdzies ze ocet jablkow poskramia apetyt kupilam sobie go wlasnie....i jak a razie jest skuteczny :)
-
Wiaj Agnieszko!!! Ślicznie ci dziękuję za wskazówkę ze zmianą tematu :) Udało się :)
Mój dzionek też póki co nie jest najgorszy :) Rano według planu zjadłam kawałek arbuza i do tej pory się trzymam na wodzie:) Koło 13.30 zjem już zupkę z DC i dalej woda :) Oby ten dzień nie był stracony... Pozdrawiam!!!